Rada EU i Parlament Europejski dopięły właśnie szczegóły zmian w rozporządzeniu dotyczącym płatności transgranicznych (924/2009). – Dzięki temu porozumieniu obywatele państw spoza strefy euro odniosą jedną z korzyści z posiadania euro – powiedział Valdis Dombrovskis, komisarz do spraw stabilności finansowej, usług finansowych i unii rynków kapitałowych.

Obecnie ceny za zwykłe polecenie przelewów z kraju strefy euro do kraju niebędącego jej członkiem sięgają nawet ponad 20 euro. Na przykład, transakcje bankowe między Bułgarią a Francją kosztują dziś od 15 do 24 euro (niezależnie od wysokości przelewanej kwoty). Po zmianach opłaty te mają spaść do ok. 1 euro. Koszty transgranicznych przelewów w unijnej walucie, a także płatności kartą kredytową i wypłaty euro z bankomatu staną się bowiem równe opłatom za te same usługi wykonywane w kraju. Poprawka ta nie obejmie jednak innych lokalnych walut używanych w krajach członkowskich. Jak przyznaje Komisja Europejska, nowe regulacje mogą pociągnąć za sobą dodatkowe obciążenia dla banków działających poza strefą euro.

Dzięki zmianom w rozporządzeniu konsumenci będą wcześniej informowani o wysokości i rodzaju opłat związanych z przewalutowaniem w zależności od tego, jaką chcą wybrać opcję pokrycia kosztu przelewu (np. czy wszystkie koszty pokrywa odbiorca, czy też dzieli je z nadawcą). Dzięki temu nie będą już stratni. Obecnie koszty przelewów zagranicznych wykonywanych z rachunków w polskich bankach wahają się średnio między 0,25 a 0,50 proc. kwoty operacji (zwykle maksymalnie 250 zł).