Autopromocja

Widmo gazowej rusyfikacji krąży nad Europą. Jest się czego bać?

nord stream
nord streamShutterStock
3 lutego 2025

Wraz z rosnącymi cenami na rynku błękitnego paliwa i zbliżającą się perspektywą rozmów pokojowych do europejskiej debaty powraca temat gazowego resetu w relacjach z Rosją

W zeszłym tygodniu Duńska Agencja Energii (DEA) poinformowała o udzieleniu operatorowi Nord Stream 2 (NS2) zgody na uruchomienie prac zabezpieczających podmorską infrastrukturę na terenie wyłącznej strefy ekonomicznej Danii. Jak poinformował urząd, konserwacja polegać będzie na umieszczeniu specjalnych zatyczek w miejscu, gdzie doszło do przerwania rurociągu. Celem prac, jak tłumaczy DEA, jest powstrzymanie dalszego „wydmuchiwania” gazu i przedostawania się wody morskiej do wnętrza rurociągu.

Decyzja jest opatrzona wieloma warunkami i zastrzeżeniami. Spółka Nord Stream 2 AG będzie miała m.in. obowiązek szczegółowego informowania o wszystkich jednostkach i firmach zaangażowanych w prowadzone prace oraz raportowania o ich przebiegu. Kontrolowana przez Gazprom spółka operatorska, która od prawie trzech lat jest w toku postępowania upadłościowego przed szwajcarskimi sądami, będzie musiała również przedstawić duńskiej administracji swój roczny plan na przyszłość zniszczonej infrastruktury.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.