Wczoraj fala zmian personalnych dosięgnęła największą grupę w elektroenergetyce. Równolegle rząd formalizuje plany nad nowym podziałem kompetencji w resortach.

Główny ekonomista Platformy Obywatelskiej i były członek Rady Polityki Pieniężnej Andrzej Rzońca, Elżbieta Niebisz, kojarzona z ministrem skarbu w rządach SLD Wiesławem Kaczmarkiem, Sławomir Patyra, prawnik, w zeszłej kadencji członek zespołu ds. kontroli konstytucyjności prawa przy marszałku Senatu, a także niedoszły rzecznik praw obywatelskich z rekomendacji Koalicji Obywatelskiej i PSL, oraz Andrzej Sadkowski, współtwórca reformy emerytalnej rządu AWS-UW, menedżer i przedsiębiorca zbliżony do środowiska Polski 2050 (zasiada w radzie Fundacji Polska od Nowa założonej przez Szymona Hołownię). To tylko niektóre z osób powołanych wczoraj do rady nadzorczej Polskiej Grupy Energetycznej. Odwołano jednocześnie pięcioro dotychczasowych członków rady, na czele z bliską współpracownicą Jarosława Kaczyńskiego, szarą eminencją PiS, Janiną Goss (wcześniej, decyzją Borysa Budki, utraciła już funkcję w radzie nadzorczej Orlenu). W radzie nadzorczej PGE zasiedli także prawnicy: Eryk Kosiński, Małgorzata Banasik i Andrzej Kozyra.

Kandydatury zgłoszone przez ministra aktywów państwowych Borysa Budkę komentowane były od początku jako efekt podziału wpływów na kluczowych stanowiskach pomiędzy ugrupowania tworzące koalicję rządową.

Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, w którym decydujący głos ma kontrolujący 60 proc. udziałów PGE Skarb Państwa, rozpoczęło tym samym proces sukcesji w spółce. Kolejnym etapem będzie najprawdopodobniej odwołanie z funkcji prezesa Wojciecha Dąbrowskiego, który zarządzał PGE od 2020 r. i był blisko związany z ministrem aktywów w rządzie PiS Jackiem Sasinem. Wybór nowego prezesa powinien nastąpić w drodze konkursu, ale do czasu jego rozstrzygnięcia na miejsce Dąbrowskiego rada nadzorcza może oddelegować jednego ze swoich członków.

Zmiany w organach PGE mogą być kontestowane w sądach. W czasie wczorajszego zgromadzenia formalny sprzeciw wobec odwołania dotychczasowych członków rady nadzorczej złożył jeden z akcjonariuszy, Jacek Lampart, który przekonywał, że do roszad kadrowych w toku kadencji nie powinno dochodzić bez merytorycznego uzasadnienia, a takich – według niego – nikt nie przedstawił. – Mamy w tym kraju konstytucję, jest art. 32, który stanowi, że nikt nie może być prześladowany – mówił.

Dzień wcześniej wymieniono też skład rady nadzorczej Enei. Za niecały tydzień, 6 lutego, zbiorą się z kolei akcjonariusze Orlenu, rozpoczynając proces zmierzający do odsunięcia od zarządzania grupą Daniela Obajtka.

Resort klimatu wzmocni wpływy w dziedzinie OZE

Wczoraj rozpoczął się również proces uzgodnień zmian w strukturach rządu Donalda Tuska odpowiedzialnych za sprawy energetyczne. Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia, o których pisaliśmy w DGP: w przygotowanym w kancelarii premiera projekcie ustawy o działach zakłada się stworzenie nowego działu odpowiedzialnego za gospodarkę surowcami energetycznymi, który stanie się częścią nowo tworzonego Ministerstwa Przemysłu z siedzibą w Katowicach. Resort, na czele którego stoi Marzena Czarnecka, ekonomistka z katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego kojarzona z Borysem Budką, przejmie tym samym departamenty odpowiedzialne za politykę jądrową oraz paliwa, w tym gaz, ropę naftową i wodór, które dotąd funkcjonowały w ramach Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Resort klimatu wzmocni natomiast swoje wpływy w dziedzinie odnawialnych źródeł energii, przejmując kompetencje związane z energetyką rozproszoną i prosumencką, które do tej pory należały do portfolio ministra rozwoju i technologii. Zapewni to – jak czytamy w uzasadnieniu propozycji – „spójność realizacji działań administracji rządowej w tym zakresie”. Przyjęcie projektu przez rząd i skierowanie go do Sejmu ma nastąpić do końca kwartału. Do jutra resorty będą mogły zgłaszać z kolei formalne uwagi do propozycji KPRM.

W uzasadnieniu projektowanej ustawy – za której opracowanie odpowiadał Maciej Berek, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, zaakcentowano również potrzebę dostosowania struktury i zadań administracji rządowej do „wyzwań i priorytetów Rady Ministrów wynikających z obecnego otoczenia ekonomicznego i politycznego, wymagających sprawnego reagowania w sprawach dotyczących surowców energetycznych, paliw i energetyki jądrowej”.

Z projektu nie wynika, czy w resorcie klimatu pozostanie umocowany pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, który odpowiada m.in. za nadzór właścicielski nad operatorami infrastruktury energetycznej i paliwowej (Polskie Sieci Elektroenergetyczne, Gaz-System i PERN) oraz spółką Polskie Elektrownie Jądrowe odpowiedzialną za realizację rządowego programu energetyki atomowej, w tym za budowę pierwszej z planowanych elektrowni na Pomorzu. Powołany na to stanowisko w poniedziałek Maciej Bando pełni obecnie funkcję podsekretarza stanu w MKiŚ. Jego przeprowadzkę do resortu przemysłu można jednak zarządzić bez konieczności zmian ustawowych, poprzez rozporządzenie. ©℗

Wielka czwórka (dane w GW, o ile nie podano inaczej) / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe