Marzec 2020 r.: Rosja i Arabia Saudyjska są w stanie wojny cenowej. Brak porozumienia w sprawie cięć wydobycia, a następnie zapowiedzi skokowego zwiększenia wydobycia, które popłynęły z Rijadu, w obliczu pandemicznych lockdownów i spadającego na łeb na szyję popytu poskutkowały pierwszymi w historii ujemnymi notowaniami ropy. Wielu komentatorów wieściło kres OPEC+, czyli porozumienia kartelu naftowego skupionego wokół krajów Zatoki Perskiej i grupy kooperujących z nią producentów, na czele z Rosją. Dwa i pół roku później sojusz eksporterów nie tylko trwa, ale wydaje się mocniejszy niż kiedykolwiek. A jego członkowie są zdeterminowani, by utrzymać wysokie ceny ropy. Wbrew wysiłkom świata zachodniego, by okiełznać rosnące koszty energii.

Kartel OPEC+ chce wesprzeć Rosję - powodem chęć kontroli