statystyki

Parlament UE włącza się do gry o Nord Stream 2

autor: Justyna Piszczatowska, Łukasz Grajewski, Magdalena Cedro11.02.2019, 07:30; Aktualizacja: 11.02.2019, 07:34
Rosja już teraz jest głównym dostawcą gazu do Europy

Rosja już teraz jest głównym dostawcą gazu do Europyźródło: DGP

Jutro startują unijne negocjacje w sprawie drugiej nitki kontrowersyjnego gazociągu. Inwestycją można jeszcze zachwiać.

To będzie t rialog między trzema instytucjami – Radą UE, Parlamentem Europejskim i Komisją. Rozmowy mają dotyczyć zmian w unijnej dyrektywie gazowej, które mogą zmniejszyć opłacalność rurociągu budowanego na dnie Bałtyku przez Gazprom. O skierowaniu zmian do negocjacji zdecydowali w piątek ambasadorzy państw działający przy Radzie. A chwilę wcześniej rozegrał się prawdziwy polityczny thriller.

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania francuskie MSZ potwierdziło informacje zachodnich mediów, że tym razem Paryż nie będzie razem z Niemcami blokować wprowadzenia zmian. Tego żaden z obserwatorów toczących się od lat batalii wokół budowy rurociągu nie przewidywał. Wszak jednym z udziałowców Nord Stream 2 jest francuska firma Engie. „Der Spiegel” ogłosił w przeddzień głosowania, że „szykuje się katastrofa dla niemieckiej dyplomacji”. Z każdą godziną rosła liczba polityków RFN, w tym także ze współrządzącej CDU, którzy ogłaszali swój sprzeciw w sprawie NS2.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie