Reklama

Sprawa ma trafić na wokandę Sądu Najwyższego w lutym przyszłego roku.

Pytanie prawne w tej sprawie jesienią br. zadał skład trojga sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, w którym był m.in. prezes tej Izby sędzia Piotr Prusinowski. Kwestia wyniknęła na kanwie skargi kasacyjnej od wyroków oddalających odwołania kobiety od decyzji ZUS odmawiających przyznania prawa do zasiłku chorobowego.

Kobieta - jak wynika z uzasadnienia pytania prawnego - podlegała ubezpieczeniu od 14 września do 30 listopada 2015 r. "Deklaracja za grudzień 2015 r. została przez nią złożona oraz opłacona w terminie, jednak wpłacona kwota była zaniżona, nie uwzględniała bowiem kwoty składek za okres od 10 grudnia" - przekazano.

"Z uwagi na błąd w konfiguracji programu popełniony przez męża ubezpieczonej opłata składki za grudzień 2015 r. została ustalona w niższej wysokości. Błąd polegał na tym, że nie upłynął jeszcze okres 90 dni ubezpieczenia, zatem nie było podstaw do przyjęcia, że okres choroby ubezpieczonej może być odliczony. Mąż ubezpieczonej nie sprawdził tego, podobnie jak wydruku składek za grudzień" - wynika z opisu sprawy.

Wprawdzie niezwłocznie po zauważeniu błędu, w lutym 2016 r., kobieta złożyła korektę deklaracji i zapłaciła brakująca kwotę, ale organ rentowy odmówił wyrażenia zgody na opłacenie składki po terminie i odmówił przyznania prawa do zasiłku chorobowego.

Sądy obu instancji potwierdziły taką decyzję. Wskazywały, że zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych ubezpieczenie ustaje m.in. "od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie". Jak argumentowały określenie "składka należna" nie jest przypadkowe, gdyż "odnoszący się do składki przymiotnik oznacza, że chodzi o (...) pełną składkę, a więc nie wystarcza jej część".

"Jeżeli składka nie jest należna, a więc mniejsza niż należna, to dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje z mocy ustawy" - wynikało z tych orzeczeń. Takie rozumienie przepisów potwierdzały sądy powszechne w innych wyrokach, a także SN na przykład w wyrokach z kwietnia 2012 r. i sierpnia 2015 r.

Kobieta powoływała się w sprawie jednak na inny wyrok SN - z grudnia 2015 r., który został poparty orzeczeniem ze stycznia 2020 r. Według tych orzeczeń opłacanie składki w niepełnej wysokości może być ewentualnie podstawą do wymierzenia dodatkowej opłaty przez organ rentowy lub naliczania odsetek, ale nie uznania, że ubezpieczenie ustało.

"Zdaniem SN lektura przywołanych w obecnym składzie wyroków musi prowadzić do wniosku, że w jego orzecznictwie, a także w orzecznictwie sądów powszechnych, ujawniła się istotna rozbieżność dotycząca wykładni (...) zwrotu +składki należnej na to ubezpieczenie+" - zaznaczyli sędziowie SN, którzy sformułowali pytanie do poszerzonego składu.

Jak zaznaczyli jedno stanowisko "zasadniczo opiera się na gramatycznej wykładni budzącego wątpliwości zwrotu", zaś drugie "nawiązuje z kolei do sfery psychicznej ubezpieczonego, który opłacając składkę na ubezpieczenie chorobowe wprawdzie w terminie, ale w niewłaściwej wysokości wyraża w ten sposób wolę dalszego podlegania temu ubezpieczeniu".

Teraz tym problemem zajmie się skład siedmiorga sędziów Izby Pracy. Jak wynika z wokandy SN przewodniczył mu będzie sędzia Józef Iwulski, który wraz z sędzią Romualdą Spyt będzie też sprawozdawcą sprawy. Rozprawę wyznaczono na 10 lutego 2022 r. o godz. 11. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński