By osiągnąć cel, decydują się nie tylko na osobiste wizyty w placówkach i grożenie kuratorem, ale też próby delikatnego przekupstwa.
Z powodu strajku wielu dzieciom zabrakło czasu na poprawianie ocen na bieżąco. Dlatego czerwiec upłynął pod znakiem poprawiania średniej.
Tak było w jednym z warszawskich liceów, w którym w pierwszej klasie z matematyki pozostaniem na drugi rok zagrożona była połowa uczniów. Nauczyciel, który początkowo nie był chętny do poprawiania ocen, uległ jednak namowom uczniów i zorganizował dodatkowy sprawdzian. Pozytywnie zaliczyła go zaledwie połowa przystępujących do klasówki. Rezultat był niekorzystny nie tylko dla uczniów, ale i dla placówki. Od września do szkoły ponadpodstawowej trafi podwójny rocznik, więc każde miejsce się liczy. Dlatego nauczyciel zgodził się na egzamin poprawkowy z całego roku w… sierpniu.