Prawo do urlopu szkoleniowego przyznają aplikantom radcowskim i adwokackim (pracującym na etacie) odpowiednio art. 34 ust. 3 ustawy o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 75) oraz art. 78c prawa o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1513). Oba te przepisy mówią jednak, że urlop taki można wziąć tylko raz. Wiele osób przygotowujących się do egzaminu zawodowego skorzystało z tego prawa. Jak się okazało – niepotrzebnie, gdyż egzamin został odwołany. Eksperci są zgodni, że jeszcze raz o wolne nie będą mogli wystąpić.

Na całe życie

– Zasadniczo urlop udzielany jest na potrzeby konkretnego egzaminu w danym roku kalendarzowym i nie ma przesłanek, by udzielić go ponownie – mówi Michał Kibil, partner zarządzający z kancelarii Kibil Wieczorek. – Choć formalnie urlop ten nie podlega skróceniu ani podzieleniu, to zaistniała sytuacja uzasadniałaby, w moim przekonaniu, przerwanie go przez aplikanta i zgłoszenie gotowości do pracy, a następnie dokończenie go, gdy będzie już znany kolejny termin egzaminu. To, czego z pewnością pracownik nie może zrobić, to żądać udzielenia urlopu po raz drugi, ze względu na kolejny termin tego samego egzaminu – tłumaczy prawnik.

– Z założenia podczas urlopu aplikant ma się nauczyć wiadomości potrzebnych na egzamin. Ustawodawca nie zakłada, że zapomni je zaraz po powrocie do pracy i będzie musiał się uczyć drugi raz przed egzaminem – zaznacza z kolei Sławomir Paruch, radca prawny. – Pamiętajmy jednak, że obecna sytuacja jest zupełnie nietypowa i interpretacja może się zmienić, jeśli obecny stan potrwa np. rok – dodaje. Także on jest zdania, że możliwe byłoby teraz przerwanie urlopu i wykorzystanie pozostałej puli dni później.

Marta Kruk, radca prawny i zarazem rzecznik prasowy Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu, przyznaje, że korporacja zna problem. – Samorząd radców prawnych pracuje nad przedłożeniem propozycji, które w związku z zaistniałą sytuacją zagrożenia epidemicznego pozwoliłyby na rozwiązanie go. W szczególności że obecnie nie ma jeszcze wystarczających przesłanek do ustalenia nowego terminu egzaminu radcowskiego – mówi mec. Kruk.

Nie wszystko stracone

Michał Kibil wskazuje na dwie inne możliwości, z jakich w tej sytuacji mógłby skorzystać aplikant zatrudniony na umowę o pracę. – Nie widzę przeciwwskazań, aby w porozumieniu z pracodawcą ustalił zamianę urlopu szkoleniowego w urlop wypoczynkowy bądź usprawiedliwioną nieobecność niepłatną. Pozwoliłoby to aplikantowi wykorzystać urlop szkoleniowy po wyznaczeniu kolejnego terminu egzaminu. Wydaje się również możliwe uchylenie się przez aplikanta od oświadczenia woli o wzięciu urlopu szkoleniowego ze względu na pozostawanie wówczas w błędzie co do tego, że egzamin się odbędzie. W takim przypadku jego cała nieobecność powinna być potraktowana przez pracodawcę jako nieobecność usprawiedliwiona, gdyż zaakceptowano nieobecność pracownika w tym terminie, ale nieodpłatna, gdyż pracownik nie był w tym czasie gotowy do pracy ani jej nie świadczył. A po uchyleniu się od oświadczenia woli bądź zawarciu porozumienia nie będzie podstawy do wypłaty świadczenia. Jeżeli aplikant nie skorzysta z żadnej z powyższych możliwości, a wykorzystał on już cały urlop wypoczynkowy, pozostanie mu wzięcie przed kolejnym egzaminem urlopu bezpłatnego – tłumaczy mec. Kibil.

NRA odracza składki

Naczelna Rada Adwokacka do końca maja odroczyła obowiązek zapłaty przez okręgowe izby kwot z tytułu ich udziału w pokrywaniu potrzeb budżetowych NRA za marzec. Dotyczy to tych izb, które zdecydowały się na odroczenie obowiązku zapłaty składek wobec swoich członków (do tej pory zrobiły to ORA w Katowicach i Poznaniu) lub podejmą taką decyzję w najbliższej przyszłości. Działania te, jak wyjaśniono, mają na celu wsparcie członków samorządu w trudnym okresie, gdy możliwości zarobkowania są ograniczone m.in. ze względu na odwołanie rozpraw sądowych. NRA upoważniła też swojego sekretarza do koordynacji działań wspierających powrót do kraju adwokatów, aplikantów i członków ich rodzin przebywających za granicą. 

Tylko na etacie

W jeszcze gorszej sytuacji są aplikanci, którzy nie posiadają umowy o pracę. Im bowiem w ogóle nie przysługuje urlop szkoleniowy i przygotowując się do egzaminu, muszą korzystać z wypoczynkowego (on też jest zresztą wynikiem indywidualnych ustaleń z pracodawcą).

– Jest taki niepisany zwyczaj, że osoby po trzecim roku aplikacji specjalnie oszczędzają urlop przez cały poprzedni rok, żeby móc później wziąć trzy miesiące wolnego od stycznia do marca. Wiele osób już ten urlop wykorzystało i to, czy dostaną go znów, po wyznaczeniu nowego terminu egzaminu, zależy od dobrej woli pracodawcy – mówi pragnąca zachować anonimowość aplikantka radcowska. – Na sam egzamin pewnie go udzieli, co oznacza wyłączenie z pracy na cały tydzień, ale też nie ma takiego obowiązku. Ci, którzy mają etaty, mogą wziąć urlop bezpłatny. Osoby na umowie-zleceniu nie mają nawet takiej możliwości – dodaje młoda prawniczka.

Co mówią przepisy

Co mówią przepisy

źródło: DGP

Przede wszystkim jednak wciąż nie wiadomo, kiedy odbędzie się egzamin zawodowy. Marta Kruk z wrocławskiej OIRP wyraża nadzieję, że rozprzestrzenianie się koronawirusa będzie miało ograniczony charakter, co pozwoli na przeprowadzenie egzaminów jeszcze wczesną wiosną lub latem. Niektórzy jednak obawiają się, że w ogóle może ich nie być w tym roku. Z jednej strony to dobrze, bo aplikanci mogliby wykorzystać przyszłoroczny urlop na przygotowania. Z drugiej strony ci, którzy skończyli aplikację w 2019 r., mają status aplikanta tylko do końca 2020 r. Później stracą go na kilka miesięcy (od początku roku do zdania egzaminu zawodowego), co oznacza, że nie będą mogli występować jako substytuci w sądach. A to może z kolei oznaczać dla nich utratę zatrudnienia.

Marta Kruk podkreśla jednak, że status aplikanta zachowuje się do momentu skreślenia z listy aplikantów. – Jestem przekonana, że w przypadku przedłużających się zawirowań związanych z pandemią koronawirusa, także i ta kwestia stanie się przedmiotem odpowiednich, dostosowawczych prac legislacyjnych – wskazuje.

W zeszłym roku uchwalono nowelizację, która pozwala przedłużyć status aplikanta o kolejny rok, ale jedynie osobie, która nie przystąpiła do egzaminu z powodu urodzenia dziecka, ciąży i powikłań po niej albo poważnych problemów zdrowotnych. Podczas prac legislacyjnych samorządy prawnicze domagały się bardziej ogólnego ujęcia tej kwestii, pozwalającego im na przedłużenie statusu aplikantów z ważnych przyczyn. Takie rozwiązanie z pewnością sprawdziłoby się w obecnej sytuacji.