statystyki

Coraz mniej chętnych na aplikacje

autor: Szymon Cydzik29.10.2018, 07:10; Aktualizacja: 29.10.2018, 07:26
Zdawalność na aplikację komorniczą wynosiła w tym roku 46,4 proc. (zdało 83 na 179 osób), a rok wcześniej – 45,3 proc. (przystąpiło 212 kandydatów, zdało 96). Mimo stałego wzrostu zdawalności (w 2016 r. wynosiła ona zaledwie 31 proc.), daleko jeszcze do wyniku z 2015 r. gdy zdało 64,4 proc.

Zdawalność na aplikację komorniczą wynosiła w tym roku 46,4 proc. (zdało 83 na 179 osób), a rok wcześniej – 45,3 proc. (przystąpiło 212 kandydatów, zdało 96). Mimo stałego wzrostu zdawalności (w 2016 r. wynosiła ona zaledwie 31 proc.), daleko jeszcze do wyniku z 2015 r. gdy zdało 64,4 proc.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Sprawiedliwości wyznaczyło termin kolejnych egzaminów na 28 września 2019 r.(sobotę). Tegoroczne wstępne wyniki od przewodniczących komisji egzaminacyjnych wskazują, że zainteresowanie zawodami prawniczymi spada.

Na aplikację adwokacką zdawało 2490 osób, z czego pozytywny wynik uzyskały 1372 osoby, czyli 55,1 proc. (w 2017 r. zdawalność wyniosła 56,9 proc. – zdało 1603 z 2817 przystępujących do testu). Widać więc spadek zarówno liczby chętnych, jak i tych, którym udało się zdać.

Do egzaminu na aplikację radcowską przystąpiły 3674 osoby, z czego zdało 1911, co stanowi 52 proc. (w 2017 r. było to 54,6 proc. – zdało 2342 kandydatów z 4286). Tutaj również można zauważyć wyraźny spadek.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (30)

  • do jan(2018-10-29 08:53) Zgłoś naruszenie 6710

    Na czym polegają te studia? Otóż na wkuwaniu na pamięć regulaminów, kodeksów, które ciągle się zmieniają. Studia prawnicze to zwykłe wkuwanie na pamięć, absolwenci nie ważne czy UJ, UW czy Wyższej Szkoły, nie potrafią napisać nic, zażalenia, skargi, decyzji, niczego, co chyba że ktoś się uczył we własnym zakresie, ale takich jest może z 5 do 10%, nie potrafią korzystać z przepisów i odpowiednio stosować. Ten egzamin na aplikacje to tylko potwierdza wkuwanie szczególików z kodeksów i po co? I wreszcie druga rzecz, po co tyle lat się uczyć w sumie z 9, jak w innych branżach zarobi się szybciej i lepiej. Teraz zarabia się po studiach inżynierskich, albo medycznych (medycyna, stomatologia, farmacja itd.), wreszcie zarobki programistów, automatyków. Ba nawet po zawodówce w Polsce więcej wyciągają od radców i adwokatów, kierowcy TIR, operatorzy maszyn. Po co mi tytuł radcy, adwokata jak zarabiam mniej od operatora koparki po odliczeniu wszystkich kosztów. Prawo nie jest już ani atrakcyjne, ani dochodowe, oczywiście zarabia na tym może 10% prawników ale to są ci co mieli rodzinne kancelarie, bazę klientów, kontakty wyrobione. Reszta naprawdę szkoda czasu. Oczywiście zarobicie ok. 3000-3500 zł, ale lekarz 30000zł , programista z 16000 zł, kierowca TIR 6000 zł po co pchać się tylko po ten tytuł, a potem klepać biedę albo żyć na poziome urzędnika, jak ktoś zna język i zrobi inżyniera to może wyjechać, a po prawie Polskim co? nic uwięziony w Polsce. Ogólnie szkoda już na to czasu i życia, stąd między innymi ten trend

    Pokaż odpowiedzi (7)Odpowiedz
  • adwokat40 (2018-10-29 11:26) Zgłoś naruszenie 548

    Czytam teksty nt. sytuacji branży prawnej od dawna. Na różnych portalach. O ile teksty są obiektywne lub stosunkowo obiektywne, to komentarze pod tekstami zazwyczaj prezentują poziom brukowca. Wielu ludzi zieje nienawiścią do prawników, tak jak do lekarzy i dają temu wyraz za pomocą klawiatury. Rozumiem, że skrywane kompleksy w zakresie wykształcenia, czy się chce czy nie, czasem dają o sobie znać... Z czego wynika kiepska sytuacja adwokatów czy radców prawnych? Z nadmiaru (nadprodukcji) tych rzemieślników w stosunku do realnych zapotrzebowań społeczeństwa. Z braku świadomości ludzi o realnej potrzebie skorzystania choćby z porady prawnej. Ze sknerstwa - lekką ręką wydają 300zł na fryzjera, ale na adwokata nie trzeba, bo przecięż...i tu kolejny element układanki - jest wujek google. Ludzie "leczą się" z internetu i wzbudzają w sobie urojenia, że poradzą sobie w sprawach prawnych z pomocą wujka google. Wystarczy wpisać hasło i adwokat niepotrzebny...A później zjawia się taki delikwent w kancelarii, z reklamówką papierów, po 4 latach procesu, po upływie wszystkich możliwych terminów procesowych i płacze , błaga o pomoc. Oczywiście tu i teraz, ta pomoc ma być na zasadzie cudownego zaklęcia i za 50zł. Nie drożej. Szkoda, że żadna władza czy media nie uzmysławia ludziom jak wygląda polski Kodeks postępowania cywilnego i jaki panuje rygoryzm procesowy... A co do samej sytuacji finansowej adwokatów - jesteśmy przedsiębiorcami, musimy płacić ZUS (min 1200zł), czynsz za lokal, telefony, paliwo, poczta, skłądki ORA itp itd. Minimum 4 tys. zł miesięcznie kosztów stałych. Plus oczywiście podatki - VAT 23 proc i dochodowy 19 proc (liniowy). Reasumując - 2/3 PRZYCHODU zżerają koszty i podatki. Kto ma mniej niż 10 tys. zł PRZYCHODu miesięcznie, ten dziaduje i żyje na granicy minimum socjalnego. Proszę mieć na uwadze, że adwokat też człowiek - musi gdzieś mieszkać (kredycik....), coś jeść, buty kupić, kurtkę...(a w cenach tych towarów znowu VAT 23proc...). I jeszcze coś - my w odróżnieniu od lekarzy nie mamy kontraktów z NFZ. Całkowity brak stabilności finansowej. Tyle w skrócie dla młodych adeptów "prawnictwa" - ku przemyśleniom. By nie zmarnowali najlepszych lat życia. Jak ja...

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Jurysta(2018-10-29 15:17) Zgłoś naruszenie 346

    Aplikanci na utrzymaniu rodzicow do 30 zarabiaja w kancelaria po 1600 zl. Żenada!! Ludzie po zawodowkach sie smieja z nich

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mgr inż. chemik(2018-10-29 14:01) Zgłoś naruszenie 2719

    Wiecie na czym polegają studia prawo, mieszkałem kiedyś ze studentem prawa ja studiowałem chemie, te studia polegają na wkuwaniu, siedzeniu i wkuwaniu na pamięć jakichś terminów , warunków itd. pamiętam jak do sesji uczyłem się może z 4-5 dni, a on wkuwał taki zielony kodeks przez miesiąc, bo wykładowca pytał ich w jakim terminie co złożyć czy 7 czy 8 dni jakby była równica, przecież to sobie można sprawić od ręki, a oni to wkuwali. Prawnik to wkuwacz, dałbyś mu książkę do chemii, fizyki, nawet do matmy to wy ją wkuł na pamięć, bezmyślnie, nie wiedziałby z skąd, co jest, ale by przepisał to z pamięci na kolokwium. Wkułby zbiór zadań i przepisał z pamięci, ale warunkiem musiałoby być aby zadania były identyczne, jak ma w pamięci, każda zmiana wywołałaby panikę i zero punktów. Gorzej jakby zmienili treść zadania, albo jakieś zmienne. Jedynie to chyba prawnicy z logiki są jeszcze w miarę kumaci ale reszta tragedia.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Mecenas(2018-10-29 09:41) Zgłoś naruszenie 1924

    Dostęp do zawodu adwokata, radcy prawnego był zablokowany przez postkomunistów do 2006 r.. Dopiero wtedy odblokowano. Poszedł wyż + osoby którym przez lata niszczono życie blokując dostęp do zawodu. Teraz sytuacja się normalizuje. Najlepsi adwokaci, cy radcy prawni zarabiają miliony (wystarczy sprawdzić oświadczenia majątkowe posłów - adwokatów, czy radców prawnych) a najgorsi siedzą na forach internetowych i narzekają, że jest źle....:)

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Jan Jakubiak(2018-10-29 08:24) Zgłoś naruszenie 1311

    Niż demograficzny. Ponadto po ponad 10 latach od "Lex Gosiewski" Ci co chcieli wczesniej, zdać to już jakoś zdali za którymś tam razem.

    Odpowiedz
  • Realista(2018-10-29 13:14) Zgłoś naruszenie 107

    Osobiscie dziwie sie ze sa chetni - wystarczy miec 4 lata doswiadczenia i z marszu na egzamin korporacyjny. Jezlei mozna cos sobie ulatwic...zdobyc po najkrotszej linii oporu to na 100% 70% spoelczenstwa z tego skorzysta i korzysta. I dzieki temu oszczedzamy: - oplata za egz.wstepny, - skladki czlonkowskie, - czas na nauke, - czas na egzaminy czastkowe - oplate za aplikacje. Srednio ok. 25 tys zł za czas trwania aplikacji, ktorej koszt nie mzona w zaden sposob odliczyc przy prowadzeniu pozniej dzialalnosci.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dorota(2018-10-30 13:12) Zgłoś naruszenie 91

    Jako radca prawny z własna kancelaria powiem wam tak: nie warto, nie opłaca sie! W korporacji zarabiają dobrze, ale tylko 3% firm w Polsce uważa, ze w ogole prawnika potrzebuje. Jesli znasz dwa języki obce biegle biedny nie bedziesz. Swoim dzieciom polecam medycynę lub studia techniczne na politechnice, albo finanse, rachunkowość.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Olkusz protekcja nepotyzm(2018-10-30 18:12) Zgłoś naruszenie 42

    W Olkuszu radcą prawnym jest syn sędzi (była prezes SR w Olkuszu), który na studiach na UJ nie był w stanie zdać ani jednej (!) procedury czy KSH. Już wtedy mówil, że matka mu wszystko załatwi. To tyle w temacie aplikacji prawniczych w Polsce.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane