Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, dlaczego komornik będzie mógł zlecić dostarczenie pozwu asesorowi, ale już nie zatrudnionemu w swojej kancelarii aplikantowi. To pokłosie naszej zeszłotygodniowej publikacji („Pięć lat prawa to za mało, by dostarczyć pozew” – DGP nr 137/18).
Reklama



„W treści projektowanego przepisu k.p.c. (art. 1391) nie uwzględniono aplikantów komorniczych, ponieważ ustawa o komornikach sądowych w art. 3 ust. 2 pozwala na powierzenie czynności komorniczych wyłącznie asesorowi komorniczemu, a nie aplikantowi” – wyjaśnia MS. Także art. 98 tej ustawy nie przewiduje doręczania pism sądowych przez aplikanta komorniczego. Projektowany przepis jest zatem spójny z rozwiązaniami ustawy o komornikach sądowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 771).
W myśl projektu nowelizacji k.p.c. powód będzie miał obowiązek dostarczenia pisma inicjującego postępowanie sądowe przez komornika, jeśli pozwany nie odbierze przesyłki wysłanej mu pocztą. To oznacza odejście od przyjmowanej obecnie fikcji doręczeń, jaką przyjmuje się po podwójnej awizacji listu. W myśl projektowanego art. 1391 k.p.c. w przypadku niepodjęcia pozwu, powód będzie miał dwa miesiące na przedstawienie sądowi potwierdzenia dostarczenia pozwu przez komornika, wskazanie aktualnego adresu pozwanego albo dowodu, że mieszka on pod wskazanym pierwotnie adresem, lecz nie odbiera korespondencji. Powstaje pytanie, co może być takim dowodem. Zapytani o to przedstawiciele resortu sprawiedliwości niczego nie rozjaśniają.
„Udowodnienie, że pozwany przebywa pod adresem wskazanym w pozwie będzie mogło nastąpić w każdy dopuszczalny prawem sposób. Obowiązek ten będzie spoczywać na powodzie, a nie na komorniku” – odpowiada nam MS.
Problemem będzie też brak procedury, według której komornicy mają postępować. W szczególności regulacji, ile prób dostarczenia przesyłki muszą podjąć.
Etap legislacyjny
Projekt po uzgodnieniach międzyresortowych