statystyki

Koniec aplikacji ogólnej na KSSiP

05.02.2015, 09:49; Aktualizacja: 05.02.2015, 10:07
Aplikacja ogólna do likwidacji

Aplikacja ogólna do likwidacjiźródło: ShutterStock

Zgodnie z projektem opisanym przez "Rzeczpospolitą" w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury zlikwidowana zostanie aplikacja ogólna.

reklama


reklama


Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury pozostawi aplikację sędziowską i prokuratorską. Po przyjęciu sprawozdania Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zniknie natomiast aplikacja ogólna. Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", okazała się zbędna z powodu deregulacji zawodu asystenta sędziego.

Zgodnie z nowelą zakończone zostanie także wypłacanie stypendiów dla aplikantów.  W ten sposób pieniądze zostaną przekazane do sądów i prokuratur, w których pracują aplikanci. Aplikacja ogólna to szkolenie wstępne prawników, którzy mieliby zajmować stanowiska sędziego, prokuratora, referendarza sądowego i asystenta sędziego

reklama


Źródło:Media

Polecane

reklama

  • ref(2015-02-06 05:18) Odpowiedz 00

    Sędziami powinni zostawać ludzie z doświadczeniem życiowym.
    Sędzią powinien być człowiek, który ma rozeznanie jak wygląda świat realny. Tymczasem w Polsce sędziami zostaje się praktycznie bez żadnego kontaktu z rzeczywistością pozasądową. Z braku doświadczenia życiowego biorą się wyroki, które bardziej szkodzą niż pomagają.
    Dlatego uważam, że warunkiem zostania sędzią powinno być co najmniej 10 lat pracy na innych stanowiskach poza wymiarem sprawiedliwości.
    Ze względów oczywistych, z zawodu sędziego powinni być wykluczeni adwokaci reprezentujący prywatnych klientów. Niestety ich relacje z klientami zbyt często stają się zbyt bliskie.

  • zlot(2015-02-06 07:01) Odpowiedz 00

    @ref, czyli do zawodu sędziego nie powinni być dopuszczeni adwokaci?

  • zenek(2015-02-06 08:51) Odpowiedz 00

    czy naprawde uważacie, że ktoś kto był 20 lat adwokatem czy radcą i tak sobie luźno czasem napisął jakąs apelację, nagle przyjdzie do sądu i zacznie pisac takie uzasadnienia jak teraz się pisze (praktycznie czasem są to prace licencjackie lub magisterskie); naprawde adwokat który nigdy nie miał swojego przełożonego, nagle przyjdzie do sądu i podda się pod ten cały nadzór?

  • t(2015-02-06 09:51) Odpowiedz 00

    Sędzia w przeciwieństwie do pełnomocników - to zawód zaufania publicznego.
    W moim odczuciu nie chciałbym, żeby sędzią zostawał ktoś, kogo zawód polega na stronniczym reprezentowaniu interesu swojego klienta. Czy gdyby taki sędzia spotkał swojego byłego klienta w sądzi - to czy byłby bezstronny?
    Najbliższa roli sędziego jest praca w urzędach. W końcu decyzja jest swego rodzaju wyrokiem, który powinien być wydawany przy założeniach podobnych jak wyrok sądowy (oczywiście z uwzględnieniem różnic co do zakresu:).

  • ........(2015-02-06 11:54) Odpowiedz 00

    Sedzią według waszych postulatow mialby zostac m.in. adwokat z 10 letnim stazem w zawodzie. Fakt spory okres do wewryfikacji jego umiejetnosci. Z tym tylko ze w tym okresie zdolny facet pewnie rozwinal swoja dzialanosc do tego stopnia ze pensja SR jest dla niego smieszna takze jakaby miala byc motywacja? prestiz?? litosci...Zglaszac sie beda tylko ci ktorym po prostu nie idzie i wizja pewnej wplaty co miesiac optymistycznie wypelnia glowę. To samo tyczy sie radcy prawnego.

  • SĘDZIA UKORONOWANIEM KARIERY PRAWNIKA(2015-02-05 14:47) Odpowiedz 00

    SĘDZIA POWINIEN BYĆ UKORONOWANIEM ZAWODÓW PRAWNICZYCH... Trzeba całkowicie ZLIKWIDOWAĆ aplikację sądową jaką kuriozum prowadzące do etatu osoby bez doświadczenia życiowego, często dzieci bogatych rodziców nie mające w ogóle wiedzy o życiu - sędzią sądu rejonowego powinna zostać osoba, która np. przez co najmniej 10 lat wykonywała zawód adwokata, prokuratora, czy też radcy prawnego. SSO - po 13 latach pracy w tych zawodach. SSA - po 16 latach pracy. SSN - po 20 latach pracy. Podobnie w Urzędach Skarbowych powinny pracowac osoby, które przez 10 lat prowadziły działalność gospodarczą i znają się na rynku.

  • bolo(2015-02-05 16:37) Odpowiedz 00

    Ad 1 : Optymista, i to oderwany od rzeczywistości. Sędziami, i to co najmniej Sądu Okręgowego, a jeszcze lepiej Apelacyjnego to chcieliby zostać adwokaci czy radcowie po 60 roku życia, żeby nie musieć pobierać emerytury z ZUS-u, na którą wpłacali najniższe możliwe składki, a żeby załapać się na stan spoczynku. Do rejonu za te pieniądze żaden adwokat czy radca z doświadczeniem zawodowym, wiedzą i ugruntowaną pozycją w zawodzie nie pójdzie.

  • dgf(2015-02-06 22:53) Odpowiedz 00

    Widzę, że ci, którzy piszą o adwokatach jako przywiązanych do swoich klientów zapomnieli, że istnieje coś takiego jak instytucja wyłaczenia sędziego, czy to z urzędu, czy na wniosek.

  • Sędziowski(2015-02-09 19:00) Odpowiedz 00

    Mdli mnie, gdy słyszę hasło "korona zawodów prawniczych". Ten postulat ma podobną wartość, co stwierdzenie, że "na świecie powinien być pokój". Jest nie tylko oderwany od naszej tradycji, ale również od realiów. Dla zwolenników zdaje się być to jedynie argument za podwyższeniem wynagrodzeń. Zupełnie chybiony, bo pozycja ustrojowa sędziego jest równa ministrowi, więc i wynagrodzenie powinno być podobne (i w zasadzie w SN zdaje się, że jest). W systemie kontynentalnym nigdy nie było tradycji "korony zawodów". Dominuje system szkół, bo w gruncie rzeczy sędzia jest najwyższej rangi, fachowym "urzędnikiem", który musi być zorientowany co do realiów współczesnego świata oraz powinien być wydajny przy zachowaniu wysokiej jakości pracy. Starsze osoby z przyczyn naturalnych mają problemy z zachowaniem powyższych standardów, z uwagi na wiek. Złote lata dla każdego pracownika umysłowego przypadają od 30-40 roku życia. Każdy psycholog to potwierdzi. Potem zaczyna się równia pochyła. Zdarzają się starsi prawnicy, którzy nie odnotowali jeszcze wszystkich nowelizacji. System sądownictwa jest tak złożony, że trzeba kilka lat ciężkiej pracy, aby się po nim sprawnie poruszać. Prawo zmienia się tak szybko, że trzeba ciągle się uczyć. Metodyka pracy sędziego jest na tyle odmienna, że osoby z innych zawodów muszą się jej od nowa uczyć, a osoby z poza ich nie poradziłyby sobie z tym w ogóle. Sędzia musi poza doskonała orientacją w prawie mieć również zdolności organizacyjne, kierownicze oraz decyzyjne. Nie tworzymy precedensów, tylko poruszamy się w pozytywizmie prawniczym, zatem sędzia Sądu Rejonowego nie musi mieć tak bogatego doświadczenia życiowego, jak sędziowie w systemie common law. Doświadczenie najbardziej przydaje się w Apelacji i Najwyższym, ale zasadniczo załatwia to regulacja ustawowa i tam bariera wiekowa jest wyższa (chociaż zdarzali się i będą się zdarzać sędziowie SN około 40 lat). Próba wprowadzenia koncepcji "korony zawodów" wymaga długiej tradycji i gruntownych zmian systemowych. A zwolennicy jej próbują budować dom od dachu. W obecnych realiach najczęściej zdarza się, że przedstawiciele innych zawodów po kilku latach pracy odchodzą w stan spoczynku i chcą jedynie zapewnić sobie wysoką "emeryturę". Zatem w obecnych realiach argumenty za "koroną zawodów" brzmią jak narkotyczny sen niedoszłego prawnika i mają podobne podstawy merytoryczne. A tak na zakończenie - skoro uznaje się, że osoba 35-letnia ma wystarczające doświadczenie, żeby być prezydentem tego kraju (senatorowie i posłowie dużo mniej), to dlaczego dla sędziów mielibyśmy budować nagle odmienne wymagania? Rozumiem, że Premier (czyli Poseł - od 21 lat), Senator (30 lat) oraz Prezydent (wspomniane 35 lat) już doświadczenia życiowego nie potrzebują? Nie wiem, skąd ten wiekowy fetyszyzm w ostatnich latach?

  • Sędziowski(2015-02-09 23:48) Odpowiedz 00

    Odnosząc się do treści artykułu i komentarzy stwierdzić muszę, że w mojej ocenie społeczeństwo ma już nieźle wyprane mózgi. Argumentacja o "deregulacji" jest śmieszna. Przede wszystkim nie trzeba likwidować aplikacji ogólnej, bo MS ma narzędzia do synchronizacji aplikacji ogólnej ze specjalistyczną (może wyznaczyć miejsc na tyle, żeby się wszyscy dostali). Fakt "awansu" poprzednich roczników motywuje do nauki oraz coraz lepszych osiągnięć. Natomiast proponowana nowelizacja NISZCZY sprawnie działający system szkoleń. Nigdy nie słyszałem, by były jakiekolwiek uwagi merytoryczne do aplikantów KSSIP. Mało tego - niedawno wygrali międzynarodowy konkurs THEMIS, co potwierdza wartość szkoleń. Są one zasadniczo spójne z systemem szkoleń na świcie, chociaż pewien wyłom tworzy brak asesury. Likwidacja szkolenia jest działaniem krótkowzrocznym a oszczędności będą iluzoryczne. Poprzedni model, który de facto nowelizacja przywraca, był patologicznym kuriozum, które nie działało i nie miało odpowiednika nigdzie indziej na świecie. Nie muszę natomiast nikomu uświadamiać, dokąd prowadzi "przywracanie starego ładu". W chwili obecnej nasz system sądowniczy jeszcze zachowuje europejskie standardy. Natomiast w najbliższym czasie dojście do głębokiego kryzysu spowodowanego brakiem szkolenia odpowiedniej ilości kadr. Obecny system naboru jest obiektywny i gwarantuje, że dzieci bogatych rodziców nie dostaną się, jeśli pomyślnie nie przejdą egzaminu. Nowy projekt jest potworkiem legislacyjnym, który w demokratycznym państwie prawnym nigdy nie powinien by powstać. Łączenie statusu aplikanta i pracownika sądu jest systemowo niespójne. Czas szkolenia jest zbyt krótki, aby opanować materiał. Sposób szkolenia jest absurdalny. Warunki nie zachęcą najlepszych prawników do zmierzenia się z trudnym testem. Projekt gwałci międzynarodowe zalecenia, by szkolenia sędziów nie powierzać organom politycznym. Ergo - zmiana ma charakter pozorny i przyczyni się do długotrwałej zapaści sądownictwa. Zresztą - chyba nikomu nie zależy, żeby sprawnie działało. Dziwi fakt, że nie zależy samym obywatelom, dla których sędzia często jest ostatnią osobą dysponującą władzą publiczną, która zainteresuje się ich losem i obiektywnie o nim zadecyduje.

  • abcde(2015-03-02 10:24) Odpowiedz 00

    Aplikacja ogólna zniknie, ale... jeszcze nie w tym roku. MS wydał zarządzenie w sprawie naboru na 2015 r.

  • bol(2015-02-25 01:27) Odpowiedz 00

    Przychylam się w pełni do komentarzy że obecnie młodzi sędziowie i prokuratorzy to córeczki i synkowie tatusiów a także ludzie którzy są zwykłymi dziwakami nie mającymi jakiegokolwiek doświadczenia życiowego , to zwyczajne kuriozum jak tacy ludzie mają orzekać o czyimś losie kierując się tylko i wyłącznie wiedzą z książek, zero doświadczenia życiowego , zero samodzielności często Ci ludzie w wieku 30 kilku lat przeżywają bunt młodzieńczy bo oderwali się od maminego cycka, żenada. Sam znam takich ludzi. Normalny człowiek kończący prawo nie ma już czasu na dłuższe siedzenie w bibliotekach bo musi zarabiać żeby utrzymać rodzinę. Ja wprowadziłbym solidne badania psychologiczne tak samo dla komornikow coś w stylu multiselect do Policji bowiem te pożal się boże psychotesty które wypełnia się w prywatnych gabinetach są po prostu śmieszne. Taki multiselect wyeliminowałby przynajmniej część złego narybku.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama