Kolejni podróżni doczekają się pieniędzy z Turystycznego Funduszu Zwrotów. Na razie na ich konta przelano 50 mln zł.
W pierwszej połowie listopada Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny poinformował, że realizacja kolejnych wypłat dla turystów poszkodowanych przez koronawirusa może się wydłużyć. Przewidywany czas opóźnienia mógł, zgodnie z przepisami, wynieść nawet cztery miesiące. Wszystko jednak wskazuje na to, że pieniądze za niezrealizowane wycieczki turyści zobaczą na swoich kontach już na dniach. A to za sprawą rozbudowy systemu, którą właśnie przeprowadza UFG.
Dzięki niej wnioski nadesłane przez klientów i biura podróży będzie można połączyć, co jest warunkiem do wypłaty. Obecnie to z tego właśnie powodu wiele osób wciąż nie otrzymało zwrotu.
Reklama
Szybsze wypłaty nie będą jednak dotyczyć wszystkich wniosków. Jak informuje Damian Ziąber, rzecznik prasowy UFG, nastąpi to tylko w stosunku do tych, w których jedyną rozbieżnością jest data zawarcia umowy, a wszystkie pozostałe dane, zarówno po stronie podróżnego, jak i organizatora, są identyczne. Bywają bowiem takie, które różnią się w wielu punktach: zawierają inną pisownię nazwisk, błędy w NIP, PESEL, inne kwoty do wypłaty. Zdarzało się też kilkukrotne złożenie tych samych wniosków przez organizatorów albo składanie wniosków z konta podróżnego innego niż ten, który zawarł umowę, lub podanie błędnego numeru rachunku do zwrotu.
– Jeśli jedyną rozbieżnością będzie data zawarcia umowy, wystarczy jej korekta. Dzięki temu nie będzie konieczne ponowne składanie wniosków ani przez podróżnych, ani przez organizatorów – tłumaczy Damian Ziąber. Co oznacza jednak, że w przypadku pozostałych może zajść taka konieczność. Klienci mają zostać o tym powiadomieni. UFG wprowadza bowiem jeszcze jedno udogodnienie – aktywną komunikację, czyli kontakt z klientem poprzez założone przez niego na stronie funduszu konto. W ubiegły piątek UFG wysłało w ten sposób 50 tys. powiadomień.
Do 26 listopada wnioski o wypłatę do UFG złożyło ponad 88 tys. podróżnych, na kwotę ponad 270 mln zł. Wysokość funduszu przeznaczonego na zwroty to 300 mln zł. Pieniędzy wystarczy więc dla wszystkich uprawnionych, szczególnie że w ostatnich dniach napływ nowych wniosków znacząco wyhamował. Łącznie zrealizowanych zostało ponad 25 tys. wniosków.
– Jeśli chodzi o wypłacone środki, to do 26 listopada przelano na konta podróżnych 50 mln zł. Pieniądze są jednak wypłacane codziennie, przez siedem dni w tygodniu. Dlatego oczekujemy, że do końca listopada kwota ta sięgnie 60 mln zł – wyjaśnia Damian Ziąber.