Polska ma do realizacji ambitne plany inwestycyjne dotyczące budowy i modernizacji infrastruktury telekomunikacyjnej. Istotnym utrudnieniem mogą okazać się przepisy oraz praktyka ich stosowania

Realizacja łącznie ponad 15 tys. stacji bazowych 5G (minimum 3800 przez każdego z czterech operatorów) w ciągu najbliższych 48 miesięcy oraz docelowo minimum: 99 proc. pokrycia gospodarstw domowych, 95 proc. pokrycia różnych szlaków komunikacyjnych i 90 proc. pokrycia obszaru kraju wysokiej jakości zasięgiem usług sieci mobilnych – to kluczowe zobowiązania inwestycyjne nakreślone przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej w niedawno rozstrzygniętej aukcji na cztery rezerwacje częstotliwości z pasma 3,6 GHz.

Oprócz tego w zakresie sieci stacjonarnych mamy już realizowane i planowane przez operatorów inwestycje związane z zapewnieniem dostępu do usług światłowodowych w kolejnych kilku milionach punktów adresowych – finansowane ze środków własnych operatorów, a także współfinansowane z programów KPO czy FERC.

Te ambitne wyzwania w praktyce oznaczają w najbliższych latach tysiące nowych procesów inwestycyjnych w niemal każdym zakątku Polski, dotyczących budowy nowej i modernizacji istniejącej infrastruktury telekomunikacyjnej – mobilnej i stacjonarnej. Ich realizacja nie jest oczywiście celem samym w sobie. Infrastruktura będzie służyła każdemu z nas, zapewniając dostęp do wysokiej jakości usług telekomunikacyjnych.

Realizacja tak ambitnych planów wiąże się bezpośrednio z otoczeniem inwestycyjnym kreowanym przez obowiązujące przepisy i praktykę ich stosowania przez organy państwa. W ostatnich latach udało się usunąć część ze zgłaszanych przez rynek barier administracyjnych. Nadal jednak istnieją takie, które w znaczący sposób utrudniają realizację procesu inwestycyjnego dla infrastruktury telekomunikacyjnej. Część z tych barier ma swoje źródło bezpośrednio w obowiązujących przepisach, część ma charakter „wykonawczy” – związany czy to z praktyką stosowania przepisów przez właściwe organy, czy to z odpowiednim podejściem innych interesariuszy do procesu budowy infrastruktury telekomunikacyjnej.

W zakresie realizacji infrastruktury sieci mobilnych na pierwszy plan wysuwa się problematyka kwestionowania możliwości realizacji stacji bazowych na obiektach budowlanych w dozwolonych przepisami trybach – na zgłoszenie (instalacje powyżej 3 m) i bez zgłoszenia (instalacje do 3 m). Choć obowiązujące przepisy ustawy – Prawo budowlane (art. 29 ust. 3 pkt 3 i ust. 4 pkt 3, wcześniej art. 29 ust. 2 pkt 15) wprost wskazują na taką możliwość – posługując się pojęciami takimi jak antenowa konstrukcja wsporcza i instalacja radiokomunikacyjna – jest ona nadal w praktyce kwestionowana przez część organów i sądów administracyjnych.

Ważną kwestią pozostają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Obowiązujący art. 46 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych jednoznacznie wyłącza możliwość umieszczania w planach miejscowych zakazów bezpośrednich oraz rozwiązań pośrednio uniemożliwiających lokalizowanie infrastruktury telekomunikacyjnej. Pomimo tego w miejscowych planach takie zakazy bezpośrednie lub pośrednie nadal występują i są wprowadzane. Najczęściej odnoszą się one do infrastruktury sieci mobilnych (stacji bazowych), w skrajnych przypadkach eliminując, np. poprzez wprowadzenie kryterium wysokościowego, możliwość realizacji tego rodzaju infrastruktury na całym obszarze objętym planem.

W kontekście realizacji przez operatorów rozbudowy sieci mobilnych, w szczególności na obszarach oddalonych, coraz istotniejsze stają się kwestie związane z doprowadzeniem zasilania do stacji bazowych. Praktyka przynosi nierzadko przypadki opóźnień, czasem wielomiesięcznych, związanych z realizacją przyłączy energetycznych przez operatorów sieci dystrybucyjnych w terminach wynikających z umów przyłączeniowych. Nadanie – choćby na poziomie wykonawczym – odpowiedniego priorytetu realizacji przyłączy energetycznych do infrastruktury mającej zapewniać codziennie niezbędny zasięg sieci ruchomych tysiącom użytkowników wydaje się niezbędne.

W przypadku realizacji stacji bazowych w sąsiedztwie szlaków komunikacyjnych istotną barierą pozostaje stawianie przez część zarządców dróg dodatkowego wymogu, niemającego oparcia w przepisach ustawy o drogach publicznych, odsunięcia planowanej stacji bazowej od krawędzi drogi na odległość odpowiadającą minimum wysokości stacji (lub jej wielokrotności). Często uniemożliwia to realizację inwestycji.

W kontekście infrastruktury sieci stacjonarnych istotne pozostają choćby takie kwestie jak uproszczenie trybu dostępu do pasa drogowego, istniejącej infrastruktury technicznej (np. podbudowy słupowej) czy ułatwienia w zakresie realizacji przyłączy do budynków.

Każde z powyższych zagadnień ma istotny wpływ na przebieg procesu inwestycyjnego. Usunięcie istniejących barier w możliwie pilnym procesie legislacyjnym jest zatem kwestią kluczową z punktu widzenia wspomnianych na wstępie procesów inwestycyjnych związanych z budową i modernizacją infrastruktury telekomunikacyjnej na obszarze całego kraju. Wydaje się zatem, że powinno być tym samym jednym z najistotniejszych priorytetów nowego kierownictwa Ministerstwa Cyfryzacji.

Michał Ciach- Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji / Materiały prasowe
Michał Ciach – prawnik, ekspert z blisko 20-letnim doświadczeniem w sektorze telekomunikacyjnym. Doświadczenie zawodowe z zakresu m.in. regulacji i prawnych ram funkcjonowania rynku telekomunikacyjnego zdobywał zarówno w organach administracji centralnej, jak i u czołowych operatorów telekomunikacyjnych. Czynny uczestnik procesów legislacyjnych dotyczących sektora telekomunikacyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem przepisów dotyczących procesu inwestycyjnego.

Materiał z serwisu partnerskiego Cyfrowa Gospodarka