Ruszyły konsultacje, które mają pozwolić wypracować sposób na zmianę dostawcy internetu bez przerywania dostępu do sieci.
Pierwotnie nowe uprawnienia dla internautów miała wprowadzić dopiero nowa ustawa – Prawo komunikacji elektronicznej, która będzie wdrażać do polskiego prawa dyrektywę 2018/197 ustanawiającą Europejski kodeks łączności elektronicznej. Dość niespodziewanie jednak wiosną rząd uznał, że nie ma na co czekać i stosowne regulacje wprowadził do tzw. tarczy antykryzysowej 3.0 (ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2; Dz.U. z 2020 r., poz. 875 ze zm.). Zgodnie z nimi, tak jak dzisiaj możemy praktycznie bez żadnej przerwy w świadczeniu usługi przenieść numer telefonu do innej sieci, tak samo będziemy mogli zmienić dostawcę internetu. Jeśli z powodów technicznych przerwa w dostępie do internetu będzie nieunikniona, to jej długość nie będzie mogła przekroczyć jednego dnia roboczego. Gdyby okazała się dłuższa, to klient będzie się mógł domagać odszkodowania od starego lub nowego dostawcy, w zależności od tego, na którym z nich będzie spoczywać wina. Wysokość to 25 proc. sumy wszystkich opłat miesięcznych za każdy dzień opóźnienia. Co więcej, za opóźnienia przewidziano też sankcje w postaci kary finansowej nakładanej przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.
Szczegóły techniczne obydwaj dostawcy mają uzgadniać za pośrednictwem platformy, którą stworzy Urząd Komunikacji Elektronicznej. Udostępnił on właśnie do konsultacji projekt modelu wymiany informacji pomiędzy dostawcami. Zainteresowane firmy z branży internetowej mogą teraz do niego zgłaszać swoje uwagi.
Jak ma wyglądać procedura? Abonent chcący zmienić dostawcę kontaktuje się z nową firmą, a ta sprawdza, czy jest w stanie świadczyć usługi. Jeśli tak, to potencjalny klient może złożyć wniosek o zachowanie ciągłości świadczenia usługi, podając dane pozwalające na identyfikację jego i usługi dostępu. Nie przekazuje jednak pełnomocnictwa do wypowiedzenia starej umowy. Tym zajmie się już sam abonent.
Reklama
Na wniosku, którego kopię otrzymuje klient, nowa firma podaje adres e-mail do kontaktu. To właśnie za jego pośrednictwem będzie kontaktował się dotychczasowy dostawca, by uzgodnić szczegóły związane z utrzymaniem dostępu do sieci. W ciągu maksymalnie 21 dni od złożenia wniosku abonent wypowiada umowę na usługę dostępu. Dotychczasowy dostawca informuje nowego o dacie planowanego zakończenia świadczenia usługi. Nie może jednak jej przerwać tak długo, aż nie otrzyma e-mailowego potwierdzenia, że nowa firma zapewniła dostęp do internetu. Jeśli coś pójdzie nie tak i przez 30 dni nie otrzyma takiego potwierdzenia, to nie dochodzi do rozwiązania umowy i jest ona kontynuowana na dotychczasowych warunkach. W takim przypadku wniosek o zachowanie ciągłości świadczenia usługi uznaje się za anulowany.
Projekt procedury można znaleźć na stronie uke.gov.pl, a konsultacje potrwają do 15 września.