Rozpowszechnienie to może się dokonywać w toku zwykłego prowadzenia spraw przedsiębiorstwa, np. kiedy rysunki wzoru poznają handlowcy. Jednak to do właściciela należy udowodnienie przed sądem, że inna firma dopuszcza się bezprawnego naśladownictwa – orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Spór o baldachim

Dwie niemieckie spółki meblarskie – Münchener Boulevard Möbel Joseph Duna (MBM) i H. Gautzsch Großhandel -zaoferowały kupującym taki sam pawilon ogrodowy z baldachimem. W RFN zaprojektował go jesienią 2004 r. prezes MBM, z kolei w 2006 r. handlować takim samym namiotem, nazwanym Athen, a produkowanym w Chinach, zaczął Gautzsch Großhandel. Pierwszy przedsiębiorca pozwał więc drugiego. Dowodził, że skopiowanie jego wzoru było możliwe z powodu umieszczenia rysunku w magazynie z nowościami MBM, udostępnionym sprzedawcom mebli ogrodowych i niemieckim związkom kupców rozmaitych mebli. Gautzsch Großhandel sprzeciwiła się jednak żądaniu zaprzestania używania wzoru, zniszczenia posiadanych zapasów pawilonu Athen, a także wypłaty odszkodowania za nielegalne działania. Twierdziła, że jej namiot Chińczycy zaprojektowali niezależnie, i nawet pokazali ów wzór w 2005 r. w miejscowym stoisku wystawowym.

Sąd pierwszej instancji w Düsseldorfie orzekł, że z powodu przedawnienia dwóch pierwszych punktów pozwu nie ma potrzeby orzekania o naruszeniu praw do niezarejestrowanego wzoru ani o konieczności niszczenia zapasów jego kopii. Zasądził zaś zapłatę tytułem naprawienia szkody i zobowiązał Gautzsch Großhandel do udzielenia szczegółowych informacji na temat naruszenia praw do cudzego wzoru.

Pozwana firma apelowała. Sąd drugiej instancji orzekł jednak wbrew jej oczekiwaniom, że wszystkie żądania MBM były od początku zasadne. Sąd rewizyjny zaś zapytał TS o zakres pojęcia udostępniania, zawartego w rozporządzeniu 6/2002. Chciał się również dowiedzieć, czy przedawnienie w takich sytuacjach regulowane jest przez prawo krajowe, czy może jednak przez normy europejskie.

Krajowe przedawnienie

Sędziowie trybunału orzekli, że można uznać, iż niezarejestrowany wzór mógł stać się dostatecznie znany działającym w Unii, wyspecjalizowanym w branży środowiskom podczas zwykłego toku prowadzenia spraw, o ile jego rysunki zostały udostępnione handlowcom. Ocenę tego faktu pozostawił jednak sądowi krajowemu.

TS dodał, że chiński wzór, jeśli nawet został ujawniony jednej z europejskich firm, innej niż MBM, nie musiał stać się dostatecznie znany środowiskom meblarskim w UE, by można było mówić, że to on był pierwowzorem. Europejski sąd podkreślił jednocześnie, że to zainteresowany właściciel chronionego wzoru powinien udowodnić, że inna firma bezprawnie go skopiowała.

Co się zaś tyczy przedawnienia, to jest ono zawsze regulowane przez procedury krajowe. Niemniej jednak zasady nim rządzące muszą być stosowane z poszanowaniem zasad równości i skuteczności.

ORZECZNICTWO

Wyrok TS UE w sprawie C-479/12