Jestem przekonany, że w ciągu kilku tygodni uda nam się wdrożyć unijne przepisy dot. prawa autorskiego - powiedział PAP wiceminister kultury Paweł Lewandowski. Dodał, że proces implementacji prawa został rozpoczęty "z dużym opóźnieniem spowodowanym przez poprzednią ekipę".

Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE pozew przeciwko Polsce w związku z wdrażaniem unijnych przepisów dotyczących prawa autorskiego.

"Proces implementacji ustawy o organizacjach zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi został rozpoczęty z dużym opóźnieniem spowodowanym przez poprzednią ekipę. Musieliśmy w krótkim czasie nadrabiać te zaległości" - wyjaśnił Lewandowski.

"Dostaliśmy kilkaset stron uwag w trybie konsultacji społecznych, które trzeba było uwzględnić, wyjaśnić lub odrzucić. Każdą trzeba było opatrzeć komentarzem, dlaczego taka, a nie inna decyzja została podjęta, wydłużyło to znacząco proces implementacji" - dodał.

Reklama

Wiceminister kultury przypomniał, że organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi to są bardzo duże organizacje, które reprezentują wielu artystów, a to jest pierwsza tak kompleksowa zmiana w prawie autorskim od czasu wprowadzenia tego prawa w Polsce. "Dotyczy ona bardzo szerokiej gamy podmiotów, praktycznie wszystkich twórców, a także dot. repartycji, czyli pieniędzy, które są dzielone na wszystkich artystów z tantiem, do których pobierania i wypłacania uprawione są organizacje zbiorowego zarządzania" - tłumaczył.

"Robiliśmy, wszystko co w naszej mocy, żeby jak najszybciej tej implementacji dokonać. Nie zdążyliśmy z przyczyn obiektywnych" - podkreślił.

"W tej chwili jesteśmy ma etapie rządowym, w przyszłym tygodniu projekt powinien być przedłożony Radzie Ministrów, rząd powinien go skierować do Sejmu, a Sejm powinien go przyjąć bez zbędnej zwłoki. Jesteśmy przekonani, że w ciągu kilku tygodni ta luka zostanie wypełniona i KE odstąpi do dalszych kroków" - zaznaczył Lewandowski.

"Komisja Europejska postanowiła dzisiaj wnieść do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce w związku z niedopełnieniem przez to państwo obowiązku powiadomienia o pełnej transpozycji (częściowy brak transpozycji) do prawa krajowego przepisów UE dotyczących zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym (dyrektywa 2014/26/UE) - napisała KE w komunikacie.

KE zwróciła się do TSUE o nałożenie na Polskę kary finansowej w wysokości 87 tys. 612 euro za dzień opóźnienia. Państwa członkowskie miały dokonać transpozycji tej dyrektywy do prawa krajowego do 10 kwietnia 2016 roku.