Takie stanowisko prezentuje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 201). Argumentem za tą tezą jest to, że wśród małżeństw mających na utrzymaniu troje dzieci ok. 14 proc. w 2010 r. żyło w ubóstwie (u rodzin z czworgiem i więcej dzieci wskaźnik ten wynosił ok. 34 proc.).

Jednak według MF podwyższenie kwoty odliczenia na trzecie i każde kolejne dziecko o 50 proc. oznacza, że rodziny wielodzietne zyskają dodatkowe wsparcie. Z danych resortu wynika, że z uwagi na zbyt niskie dochody z ulg podatkowych, w tym również na dzieci, nie może korzystać każdego roku ok. 3,5 mln podatników. W rozliczeniu za 2010 r. z ulgi prorodzinnej korzystał co szósty podatnik PIT.

MF wskazało też na zmiany polegające na wykluczeniu z ulgi podatnika wychowującego jedno dziecko i uzyskującego dochody w wysokości przekraczającej 85 528 zł (pierwszy przedział skali podatkowej). Natomiast osoba wychowująca tylko jednego potomka, uzyskująca dochody mieszczące się w pierwszym przedziale skali, jak również osoba wychowująca dwoje dzieci, bez względu na wysokość uzyskanego w roku podatkowym dochodu, będzie miała prawo do odliczenia na obecnych zasadach.

Resort podkreślił, że podstawowym celem systemu podatkowego jest funkcja fiskalna. Mimo to ustawa o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 54, poz. 307 z późn. zm.) przewiduje wiele preferencji, które są adresowane do rodzin wychowujących dzieci. Dotyczy to preferencyjnego opodatkowania małżonków i osób samotnie wychowujących dzieci, a także zwolnień obejmujących m.in. świadczenia rodzinne, jednorazowe zasiłki z tytułu urodzenia dziecka, czy stypendia.