Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji (ang. „AI”) zarówno z biznesowym jak i codziennym życiu spowodował nagłą konieczność uregulowania aspektów prawnych związanych z wytworem powstałym przy użyciu AI głównie pod kątem autorskich praw osobistych i majątkowych.

Obecnie, zagadnienie praw autorskich dotyczących sztucznej inteligencji oraz jej wytworów regulują ustawodawstwa krajowe. W Polsce, jest to m.in.Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Pomimo, że ChatGPT, oraz inne systemy posiadają swoje własne regulaminy korzystania, to nie regulują one ściśle aspektów prawnych. ChatGPT na przykład twierdzi, że “Odpowiedzialność prawna za treści generowane przez sztuczne inteligencje może spoczywać na różnych stronach, takich jak twórca AI, operator systemu, użytkownik AI, a także systemy odpowiedzialności prawnej obowiązujące w danym kraju”.

mec. Małgorzata Furmańska, radca prawny, JWP Rzecznicy Patentowi / fot. materiały prasowe

Koniec roku przyniósł decyzje na poziomie Unii Europejskej poprzez uzgodnienie projektu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji i zmieniającego niektóre akty ustawodawcze Unii, którego celem jest poprawa funkcjonowania rynku wewnętrznego poprzez ustanowienie jednolitych ram prawnych, w szczególności w zakresie rozwoju, wprowadzania do obrotu i wykorzystywania sztucznej inteligencji zgodnie z wartościami Unii. Negocjacje w sprawie Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act) byłby długie i intensywne, ale państwom członkowskim udało się osiągnąć porozumienie w pierwszej połowie grudnia br. Jak powiedział unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług Thierry Breton „UE staje się pierwszym kontynentem, który ustali jasne zasady korzystania ze sztucznej inteligencji”. Zanim jednak prawo wejdzie w życie konieczne jest jego zaakceptowanie przez europosłów, jak również głosowanie w Parlamencie Europejskim. Prawdopodobnie przepisy wejdą w życie na początku przyszłego roku i powinny zacząć obowiązywać dwa lata później.

The Copyright Office (USCO) - działający w Stanach Zjednoczonych Urząd ds. Praw Autorskich na początku 2023 r. podjął inicjatywę mającą na celu zbadanie prawa autorskiego i zagadnień politycznych związanych z technologią sztucznej inteligencji, w tym zakresu praw autorskich do utworów generowanych przy użyciu narzędzi AI oraz wykorzystania materiałów chronionych prawem autorskim w szkoleniach AI., Urząd przeprowadza badanie prawa autorskiego i kwestii politycznych związanych z generatywną sztuczną inteligencją oraz ocenia, czy uzasadnione są kroki legislacyjne lub regulacyjne. Tym samym, opublikował w sierpniu 2023 r. notice of inquiry (NOI) w Rejestrze Federalnym dotyczącym praw autorskich i sztucznej inteligencji. Niniejsze NOI opiera się na opiniach i pytaniach otrzymanych dotychczas przez Urząd. USCO wpływało coraz więcej wniosków o rejestrację utworów zawierających materiały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Urząd podtrzymał dotychczasowe stanowisko, iż prawo autorskie może chronić jedynie materiał będący wytworem ludzkiej kreatywności. Zasadniczo termin „autor” używany w odniesieniu do rozważań i norm prawnych wyklucza istoty niebędące ludźmi. Jednocześnie, możliwym jest zgłoszenie do ochrony utworu, który powstał przy wykorzystaniu AI, o ile wskazane będzie to co zostało stworzone przez człowieka.

Mijający rok przyniósł także intensywne rozważania prawne na kontynencie azjatyckim, w tym wytyczne w Chinach. Warto skupić się jednak na wyroku Sądu ds. Internetu w Pekinie, który przedstawił nowe podejście w zakresie autorstwa oraz samego przedmiotu autorskich praw majątkowych i osobistych w kontekście AI.. Sąd ds. Internetu w Pekinie orzekł, że obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję w sporze dotyczącym własności intelektualnej jest dziełem chronionym prawem autorskim, co stanowi pierwszą tego rodzaju sprawę rozstrzygniętą w Chinach.

Spór dotyczył wygenerowanych kilku zdjęć przy użyciu Stable Diffusion, amerykańskiej usługi przetwarzania tekstu na obraz opartej na sztucznej inteligencji. Powód jedno z takich zdjęć opublikował na popularnej chińskiej platformie społecznościowej poświęconej stylowi życia. Następnie pozwana, chińska blogerka, opublikowała artykuł w Internecie wykorzystując jako ilustrację wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcie powoda, na skutek czego wszczęte zostało postępowanie w kwestii naruszenia przysługujących praw autorskich do utworu wygenerowanego przy pomocy AI.

Sąd orzekając w sprawie rozważał czy przedmiotowy obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję stanowi utwór podlegający ochronie prawno-autorskiej; jeśli tak, czy powód jest właścicielem praw autorskich do przedmiotowego obrazu wygenerowanego przez sztuczną inteligencję; i wreszcie czy pozwany powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za naruszenie praw autorskich.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że podejście chińskiego sądu w kwestii przedmiotu praw autorskich różni się od powszechnie obowiązującego, choć nowego i początkującego orzecznictwa. O ile kryteria, jakie powinien spełniać utwór, aby podlegał ochronie na mocy chińskiego prawa wydają się być podobne do innych systemów prawnych, tj. czy utwór należy do dziedziny literatury, sztuki i nauki; czy posiada oryginalność; czy ma określoną formę wyrazu; i czy jest to twórczość intelektualna (przez człowieka), o tyle sentencja wyroku przedstawia zupełnie inne podejście od tego, które przyjmowano dotychczas.

Chiński sąd orzekł, że przedmiotowy obraz przypomina powszechnie oglądane fotografie i obrazy, a więc spełnia pierwsze i trzecie kryterium. W kwestii intelektualnego wkładu ludzkiego, sąd stwierdził, że powód wniósł wkład intelektualny w cały proces generowania przedmiotowego obrazu, wybierając preferowanego dostawcę usług AI tj. Stable Diffusion spośród wielu innych alternatywnych dostawców usług obrazowych AI, jak również wprowadzając własne podpowiedzi w celu określenia wyniu obrazu wygenerowanego przez sztuczną inteligencję oraz ustawiając różne parametry techniczne w celu doboru i ułożenia zdjęć. W związku z tym sąd uznał, że przedmiotowe zdjęcie odzwierciedla wkład intelektualny powoda.

W kwestii oryginalności utworu, sąd w Pekinie potwierdził zasadę obowiązującą w większości państw, że utwór podlegający prawu autorskiemu powinien zostać stworzony przez autora i odzwierciedlać jego indywidualną ekspresję. Dodał jednak, że to, czy wykorzystanie sztucznej inteligencji do generowania zdjęć może odzwierciedlać spersonalizowaną ekspresję autora, należy rozstrzygać w każdym przypadku indywidualnie. W niniejszej sprawie, chociaż powód nie narysował sam grafiki, to zaprojektował styl postaci i określił ostateczną kompozycję obrazu stosując odpowiedni układ słów i różne parametry techniczne. Sąd docenił wkład powoda i pracę, którą musiał wykonać, aby osiągnąć pożądany efekt uznając tym samym spełnienie warunku kreatywności autora. Dlatego też uznał, że przedmiotowy obraz nie jest jedynie mechaniczną twórczością, ale posiada wymaganą oryginalność intelektualną.

Ciekawe podejście Sąd w Pekinie przestawił także dotyczące autorstwa stworzonego utworu. Orzekł, że ani twórców, ani dostawców usług AI nie można uznać za autora w niniejszej sprawie, ponieważ nie mieli oni zamiaru stworzenia takiego konkretnie utworu, ani nie uczestniczyli w procesie tworzenia obrazu. Z tego względu to powoda należy uznać za autora, gdyż włożył on intelektualny wkład i odzwierciedlił swoją ekspresję w tworzonym dziele. W konsekwencji zapadł wyrok uznający winę pozwanego, który wykorzystał bez pozwolenia zdjęcie wygenerowane przez powoda, jednocześnie usuwając jego oznaczenia.

Orzeczenie Pekińskiego Sądu Internetowego z listopada br. prezentuje nowe i odmienne stanowisko w kwestii prawa autorskiego do wytworów AI, chociażby w porównaniu do decyzji amerykańskiego Urzędu ds. Praw Autorskich, jak i wyroków sądów amerykańskich, które konsekwentnie odmawiały ochrony praw autorskich do wyników, które nie są autorstwa człowieka.

Różnica ta nie wynika jednak z faktu uznania sztucznej inteligencji za autora dzieła – w tej kwestii orzecznictwo jest spójne. Sąd w Chinach zaproponował rozróżnienie pomiędzy „maszynowym” powstaniem utworu na skutek algorytmów użytych przez AI a wkładem, jaki musi wykonać człowiek, aby system mógł wygenerować konkretny efekt pracy twórczej. Taki wytwór uznano za wspomagany sztuczną inteligencją, a nie stworzony przez nią w całości. Istotne jest to, że przy doborze odpowiednich parametrów powstawał ten sam efekt twórczy, a zatem czy człowiek był w stanie kontrolować powstały wynik na skutek zastosowanych parametrów. Gdyby takiej kontroli nie było, wtedy powstałe utwory byłyby w całości wygenerowane przez AI, a autorstwo do nich bardzo nieoczywiste. Jak pokazują powyższe przykłady, zagadnienie autorskich praw do dzieł wytwarzanych przez AI jeszcze przez długi czas będzie stanowiło przedmiot rozważań. To niezwykłe ważne w kontekście tworzenia utworów w kampanii reklamowej produktu bądź pracach projektowych nad opracowywaniem wynalazków, gdzie coraz powszechniej wykorzystywana jest AI, a wytworzy te powinny być chronione prawnie jako często cenny składnik majątku firmy. .