Jeśli można wskazać jakiś wiodący motyw na zakończonych niedawno targach Mobile World Congress 2017 w Barcelonie, to nie były to ani nowoczesne telefony, ani komputery czy inne innowacyjne urządzenia. Głównym tematem, nad którym większość firm pochylało się podczas kilkudniowego święta technologii była zbliżająca się wielkimi krokami rewolucja 5G. Co oznacza ona dla firm i konsumentów?
Reklama

Co zyskają klienci?

Jak tłumaczy Huawei, 5G w odróżnieniu od sieci mobilnej 4G – ukierunkowanej na użytkownika szerokopasmowego – umożliwi dostęp do Internet of Everything (IoE). Pozwoli to stworzyć nowe obszary przemysłu, a jednocześnie będzie nieograniczonym motorem napędowym dla branży telekomunikacyjnej. Ponadto przyczyni się do rozwoju wielu nowych usług m.in. zdalnego odczytywania mierników (eng. Smart Metering), telemedycyny, Internetu Pojazdów (IoV), inteligentnych domów, systemów kontroli przemysłu i monitoringu. Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości miliardy nowych urządzeń zyskają dostęp do sieci.

Co jeszcze się zmieni? ? Zdaniem ZTE już dziś wiele firm i użytkowników korzysta z usług „w chmurze”, gdzie dane nie są przechowywane lokalnie, tylko na zdalnych serwerach. Podobnie będzie w przypadku telefonów. Przestaniemy się zastanawiać jak dużą pamięć wewnętrzną ma nasz smartfon, bo zwyczajnie nie będziemy w stanie rozróżnić czy dane są w pamięci lokalnej czy w chmurze. Wszystkie dane będziemy przechowywali zdalnie, mając do nich dostęp z każdego miejsca na świecie i z każdego urządzenia.

- Przechowywanie danych to jedno, jednak nietrudno sobie wyobrazić moment, w którym pojęcie „zainstalować aplikację” całkowicie zniknie z naszego słownika. Ogromna przepustowość projektowanych przez nas sieci 5G pozwoli na to, aby aplikacja była jedynie ikoną na ekranie, bez potrzeby fizycznego jej zainstalowania. Wszystko, czego potrzebujemy do pracy i zabawy będzie znajdowało się na zewnętrznych serwerach, a dzięki transferom rzędu 1 Gb/s zyskamy do nich natychmiastowy, błyskawiczny dostęp – tłumaczy Adam Getka, Product Menager w ZTE Polska.

Komisja wyznaczyła cele

Komisja Europejska położyła podstawy pod upowszechnienie i podniesienie jakości dostępu do internetu w dokumencie: Orędzie o stanie Unii w 2016 r. Przypomnijmy, że KE przedstawiła trzy cele strategiczne, które należy osiągnąć do 2025 r.

- Wszystkie główne podmioty pobudzające rozwój społeczno-gospodarczy, takie jak szkoły, uniwersytety, ośrodki badawcze, węzły transportowe, wszystkie podmioty świadczące usługi publiczne (takie jak szpitale i organy administracji) oraz przedsiębiorstwa oparte na technologiach cyfrowych powinny mieć dostęp do łączności o szczególnie dużej przepustowości – tzw. łączności gigabitowej – (czyli takiej, która umożliwia użytkownikom pobieranie/wysyłanie 1 gigabitu danych na sekundę).

- Wszystkie gospodarstwa domowe w Europie, na obszarach wiejskich i miejskich, powinny mieć dostęp do połączeń o prędkości pobierania danych wynoszącej co najmniej 100 Mb/s,
które można następnie zwiększyć do Gb/s.

- Wszystkie obszary miejskie, a także główne drogi i koleje powinny mieć niezakłócony zasięg sieci komórkowej piątej generacji (5G). Jako cel pośredni do realizacji w terminie do 2020 r. zasięg 5G powinien być dostępny komercyjnie przynajmniej w jednym z głównych miast europejskich w każdym państwie członkowskim.

Biznes będzie gotowy

Jak ocenia firma Intel implementacja technologii 5G to proces, który już się rozpoczął i obejmuje transformację sieci, chmury obliczeniowej oraz samych użytkowników. Ewolucja mobilności wykracza poza smartfony, a 5G staje się jedną z najważniejszych transformacji, w kontekście czekających nas zmian. Intel rozpoczął inwestycje w technologie chmury i sieci rdzeniowych, co już dziś zaowocowało znacznymi osiągnięciami w obszarze łączności oraz sieci rdzeniowych nowej generacji .

Jak ocenia VMware sieci 5G, są kolejnym milowym krokiem rozwoju infrastruktury mobilnej. Jeśli sieci operatorskie nie zostaną właściwie przygotowane, to wielki wzrost zapotrzebowania na usługi szerokopasmowe (takie jak strumieniowanie wideo i wirtualna rzeczywistość), a także konieczność rozproszenia infrastruktury (w miarę rozwoju IoT), wywrą silny negatywny wpływ na niezawodność, wydajność i poziom obsługi abonentów. Z kolei dla biznesowych klientów operatorów mobilność oznacza nowe wyzwania dotyczące zarządzania i bezpieczeństwa, co stwarza szanse oferowania im nowego rodzaju usług. Czeka nas zatem rewolucja, ale i spore wyzwania oraz całkiem duży tort biznesowy do podziału.

5G w Polsce okiem operatora. Trzy pytania do Adama Sawickiego, prezesa T-Mobile Polska

Czy wraz wdrożeniem 5G i pojawieniem się nowych produktów na rynku czeka nas kolejna wojna cenowa czy raczej operatorzy maja już dość takiej polityki po LTE i głównie przeniesie się to na rywalizację o jakość i innowacyjność oferowanych usług?

W Polsce, gdzie ceny za usługi mobilne należą do najniższych w Europie trudno spodziewać się wojny cenowej, szczególnie, że wdrożenie 5G będzie wymagało od operatorów ogromnych nakładów finansowych. Natomiast to, czego z pewnością można się spodziewać to dalsze i to bardzo szybkie zwiększanie oferowanych pakietów danych, przy niższej średniej cenie za 1GB. To co ważniejsze 5G to ogromne nowe możliwości dla klientów i operatorów. Standard 5G pozwoli na oferowanie zupełnie nowych usług w oparciu o transmisję danych. Przykładem może być zapowiedziana przez Deutsche Telekom technologia NB IoT, która nie wymaga 5G, ale jest budowana w podobnym założeniu i będzie naturalnie do 5G przeniesiona. Dzięki NB IoT będziemy mogli obsługiwać miliony sensorów o nawet 10-letniej żywotności na jednej baterii, obsługujących projekty typu smart parking, smart city, smart waste management. Można sobie wyobrazić, że klient 5G to nie będzie osoba posiadająca abonament bądź ewentualnie pakiet rodzinny, a raczej właściciel dziesiątek, a może nawet setek abonamentów. To zupełnie zmienia podejście do tego, co i jak fizycznie kupuje klient. Oczywiście klasyczne, znane obecnie usługi nadal będą się znajdować się w trzonie oferty, więc element "pakietu", w ramach którego możemy miesięcznie wygenerować ruch video/data/głos będzie pozostawał istotnym w ocenie klienta. Masowo zaczną się natomiast pojawiać urządzenia, które można określać jako "śpiochy", a które przez większość czasu nic nie będą robiły. Z punktu widzenia wysyłanych danych nie będą istnieć dla sieci przez większość czasu. Będą przebywać w uśpieniu przez całą dobę i budzić się tylko na przykład na 2 sekundy, żeby wysłać malutką (pojedyncze bajty) porcję danych. Dobrym przykładem będzie czujnik poziomu wody w rzece, albo czujka antywłamaniowa, którą klient zainstalował w swoim domku na działce. Wysyła ona sygnał tylko w momencie uruchomienia alarmu.

Jakie wyzwania czekają operatorów w związku z planami wdrożenia standardu 5G w PL?

Po pierwsze muszą zostać zakończone pracę nad standaryzacją 5G, ale to zadanie dla całej branży na świecie, nie tylko dla nas. Dopiero wtedy będziemy wstanie określić dokładnie ile i jakie zadania nas czekają, a także z jakimi kosztami będzie to związane. Na naszym rynku kluczowe mogą okazać się kwestie związane z częstotliwościami. Po pierwsze kiedy uda się rozdysponować częstotliwości z zakresu 700MHz, po drugie czy operatorzy będą gotowi na przeznaczenie części pasm dedykowanych 2G i 3G na inne technologie.

Ważnym elementem standardu 5G jest również tzw. slicing. czyli możliwość tworzenia dedykowanych, zwirtualizowanych sieci komórkowych (slice'y) na potrzeby konkretnych klientów. Jednym z zastosowań są służby ratownicze, medyczne i im podobne. Sieć 5G będzie mogła świadczyć usługi z gwarancją bardzo wysokiej i stałej jakości, co w tego typu zastosowaniach ma kluczowe znaczenie. Ale to tylko jedne z przykładów.

Czy terminy wdrożeń poszczególnych etapów technologii 5G podawane przez UE są realne?

Rok 2020 wydaje się absolutnie realny, ale trudno traktować ten termin jako przyrzeczenie. 3 lata w telekomunikacji to bardzo długo. Od niecałych 3 lat oferujemy usługi w technologii LTE, a w tym czasie udało nam się zbudować sieć, która dociera do ponad 92% populacji kraju. To pokazuje jak szybko można zbudować świetną sieć, dzięki odpowiedniej determinacji i stawaniu na dostarczaniu klientom najwyższej jakości usług.

5G nie będzie ewolucją jak w przypadku przejścia z 3G na 4G. To będzie prawdziwa rewolucja. Możliwa do zaoferowania klientom prędkość przesyłania danych wzrośnie do wartości, które będzie można wykorzystać jedynie w przypadku niezwykle zaawansowanych technologii. Pełna kontrola opóźnień w komunikacji pozwoli zdalnie i przy użyciu sieci mobilnej prowadzić najbardziej skomplikowane i precyzyjne operacje. Myślę, że jest bardzo wiele obszarów, w których 5G znajdzie zastosowanie, ale nikt jeszcze o tym nie pomyślał. To będzie znakomity czas dla osób potrafiących wykorzystać innowacje do zbudowania zupełnie nowych biznesów.

Oprac. T.J.