W życie wejdą przepisy dające najmniej korzyści kredytobiorcom. Ustawa spreadowa i pomysł na przewalutowanie zostały zarzucone.
Władze Prawa i Sprawiedliwości zdecydowały, że parlament będzie pracował nad najnowszym prezydenckim projektem dotyczącym kredytów walutowych. Pozostałe istniejące projekty dotyczące rozwiązania problemów frankowiczów trafią natomiast do sejmowej zamrażarki – podało wczoraj radio RMF FM. DGP pisał już, że to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Jednak Kancelaria Prezydenta krótko po przekazaniu Sejmowi ostatniego projektu ustawy wspomagającej osoby mające trudności w spłacie kredytów deklarowała, że „nie oznacza to, że głowa państwa wycofuje się z ubiegłorocznego projektu ustawy spreadowej”.
Decyzja PiS oznacza, że w życie wejdzie najmniej radykalna – a więc dająca najmniej samym kredytobiorcom – wersja przepisów. Przedstawiony na początku sierpnia projekt zakłada uelastycznienie działającego od niemal dwóch lat Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Korzystanie z niego stałoby się łatwiejsze. Równocześnie w jego ramach powstałby subfundusz służący wsparciu restrukturyzacji kredytów frankowych. Mają się na niego składać banki. Składka ma wynosić 0,5 proc. wartości portfela kredytów walutowych kwartalnie. W skali roku dla całego sektora bankowego oznaczałoby to koszt rzędu 3 mld zł.