Zbliżamy się do końca obecnego cyklu podwyżek stóp procentowych - powiedział główny ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak. Podobnie uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.
Rada Polityki Pieniężnej podniosła w czwartek wszystkie stopy procentowe o 0,75 pkt. proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 4,5 proc. do 5,25 proc.
Paweł Borys: Stopy zaczną spadać od 2024 r.
"- powiedział PAP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.
Według szefa PFR jesteśmy już bliżej końca podwyżek stop procentowych. "" - szacuje Paweł Borys.
Jak wskazał, rynek finansowy obecnie wycenia, że stopy procentowe w Polsce osiągną poziom 7,5 proc. w ciągu trzech miesięcy, ale zaczną spadać od 2024 r.
Dodał, że w związku z utrzymującymi się wysokimi cenami ropy, gazu, surowców oraz żywności, a także silną koniunkturą, inflacja będzie zapewne rosła przez kolejne miesiące, ale może osiągnąć szczyt w III kwartale.
" - ocenił Borys.
Jak wyjaśnił, w tym okresie nastąpi w Polsce i na świecie spowolnienie gospodarcze. "Ono powinno obniżyć presję inflacyjną. Duże znaczenie ma tu oczywiście wojna na Ukrainie, ponieważ agresja Putina podwyższa ceny wielu surowców i żywności, co jest obecnie głównym powodem skoku inflacji" - powiedział.
Zdaniem prezesa PFR spadek napięcia geopolitycznego będzie też skutkować spadkiem dynamiki cen. "" - stwierdził.
Zaznaczył, że pozytywną wiadomością jest dobra kondycja sektora przedsiębiorstw i rynku pracy oraz stabilizacja złotego w ostatnich tygodniach.
Bujak Zbliżamy się do końca obecnego cyklu podwyżek
Według głównego ekonomisty PKO BP, skala podwyżki okazała się mniejsza niż oczekiwał rynek, który spodziewał się wzrostu stóp takich jak w kwietniu, czyli o 100 pb. "" - wyjaśnił Piotr Bujak.
Zaznaczył jednak, że jeśli dane będą wskazywać na utrzymywanie się ryzyka utrwalenia się podwyższonej inflacji, to należy się jeszcze liczyć z podwyżką w czerwcu i lipcu o ok. 50 pb. "" - powiedział.
Pytany, co mogłoby sugerować, że po lipcu stopy przestaną rosnąć, ekonomista wskazał na oznaki hamowania inflacji na świecie. Ponadto - jak dodał - od sierpnia i września zacznie działać efekt wysokiej bazy z ubiegłego roku.
"" - wyjaśnił. Dodał też, że w kolejnych miesiącach czynnikiem ograniczającym inflację będzie oczekiwane spowolnienie wzrostu gospodarczego na świecie i w Polsce.
Bujak zauważył również, że duża część wzrostu inflacji w Polsce wynika z czynników zewnętrznych, z którymi nie da się skutecznie walczyć narzędziami, jakimi dysponuje NBP. Zaznaczył jednak, że bank centralny nie może być całkowicie bierny, bo musi brać pod uwagę ryzyko wystąpienia efektów wtórnych - jak odkotwiczenie się oczekiwań inflacyjnych czy wystąpienie spirali cenowo-płacowej.(PAP)
autor: Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu