Lider ludowców, podczas konferencji prasowej w Krakowie ocenił, że "rosnące stopy procentowe, spóźniona reakcja Rady Polityki Pieniężnej i brak realnej pomocy dla kredytobiorców to jedno z głównych zmartwień polskich rodzin". Zwracał uwagę na sytuację rodzin, które mają dzisiaj ogromne problemy ze spłatą rat, zaciągniętych na kupno lub remont mieszkania czy domu.

"Niech banki, w pierwszej kolejności państwowe, przestaną pobierać marżę"

Kosiniak-Kamysz zwracał uwagę, że jednym ze "sztandarowych kierunków" obecnego rządu była repolonizacja banków. "Mówili: banki muszą być w polskich rękach, żebyśmy mieli na nie wpływ; dzisiaj domagamy się, żeby ten wpływ był praktyczny. Niech banki, w pierwszej kolejności państwowe, na wniosek Narodowego Banku Polskiego i premiera, przestaną pobierać marżę, która średnio wynosi dwa procent" - postulował prezes PSL.

Reklama

Jak zapowiedział, jego ugrupowanie ma konkretny pomysł na to, jak rozwiązać tę sytuację. "To jest działanie możliwe do wprowadzenia natychmiast. Oczekujemy tego, żeby pierwszy polski bankier, czyli premier (Mateusz) Morawiecki, który ma przecież wielkie doświadczenie w tym względzie, dokonał takiej akcji wobec banków, szczególnie banków państwowych" - argumentował prezes Stronnictwa.

W jego opinii instytucje takie jak Narodowy Bank Polski i Rada Polityki Pieniężnej istnieją między innymi po to, żeby "wyznaczać określone kierunki, a nie tylko 'kłapać' głupoty na wielogodzinnych konferencjach prasowych". "Oczekujemy natychmiastowego działania. Na najbliższym Sejmie będzie też przestawiona przez nas ustawa w tym temacie. Jeżeli rząd nie reaguje - a mógłby to zrobić bez ustawy, - to wprowadzimy takie rozwiązania ustawowo: zerowa marża we wszystkich bankach, zaczynając od banków państwowych" - podsumował Kosiniak-Kamysz.

Bińczycka: "Mówili, że że państwo będzie pomocnicze i pomocne dla obywateli, a jest wręcz przeciwnie"

Obecna na konferencji przewodnicząca Unii Europejskich Demokratów Elżbieta Bińczycka zwracała uwagę na inne problemy, takie jak rosnące ceny żywności, z którymi mierzą się polskie rodziny, a które - w kontekście konieczności płacenia wysokich rat kredytowych - jeszcze bardziej im doskwierają. "Przy tym rządzie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego - tutaj kłócą się zasady, o których oni mówili. Mówili, że wszystko dla rodzin, że państwo będzie pomocnicze i pomocne dla obywateli, a jest wręcz przeciwnie" - podsumowała.

Na kwietniowym posiedzeniu RPP podniosła wszystkie stopy procentowe o 1 pkt proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 3,5 proc. do 4,5 proc. Ekonomiści m.in. Pekao zwracali uwagę, że po podwyżce stopa referencyjna jest najwyższa od listopada 2012 r.

Premier Morawiecki wskazał w ubiegłym tygodniu, że trwają prace m.in. z udziałem szefa KNF i prezesa NBP, nad zmianami w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, "aby można było z niego realnie skorzystać". Jak mówił, planowane są różne działania w zakresie ochrony kredytobiorców. Premier wyraził nadzieję, że doprowadzą one do tego, że rosnące stopy procentowe zostaną zamortyzowane.

Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział w czwartek, że pakiet rozwiązań powinien zostać przedstawiony najpóźniej w przyszłym tygodniu.

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK) to mechanizm zapewniający pomoc dla kredytobiorców, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej i są zobowiązani do spłaty rat kredytu mieszkaniowego. Rozwiązania FWK skierowane są także dla kredytobiorców, którzy sprzedali kredytowaną nieruchomość, a kwota uzyskana ze sprzedaży nie pokryła całego zobowiązania z tytułu kredytu mieszkaniowego (promesa lub pożyczka na spłatę zadłużenia).(PAP)