statystyki

Upadek umowy kredytu to nie darmowy lunch [OPINIA]

autor: Prof. Dr Hab. Michał Romanowski27.02.2020, 07:19; Aktualizacja: 27.02.2020, 07:20
kalkulator, podatki, księgowość, biuro, biznes, praca

Wśród sytuacji objętych pojęciem wzbogacenia w doktrynie wyróżnia się m.in. korzystanie z cudzej rzeczy lub dobra, a także zaoszczędzenie wydatkuźródło: ShutterStock

Skoro „niesłusznym wzbogaceniem” jest darmowe podziwianie cudzych obrazów lub jazda na gapę, to tym bardziej jest nim bezpodstawne korzystanie z cudzego pieniądza, czyli kapitału udostępnionego przez bank.

W biznesie nie ma darmowych lunchów. Powiedzenie to zostało spopularyzowane przez noblistę Miltona Friedmana w 1975 r. Jego sens sprowadza się do tego, że za wszystko trzeba płacić, a pytanie dotyczy wyłącznie tego, kto i w jakiej wysokości ponosi koszt „darmowego lunchu”. Jest to kwintesencja ekonomicznej analizy prawa jako metody badania skutków działania prawa i sądów.

Tak jak mitem jest „darmowy lunch”, tak mitem jest twierdzenie, że upadek umowy kredytu – z powodu uznania jej postanowienia za nieuczciwe – jest zawsze korzystny dla konsumenta, ponieważ bank będzie zobowiązany zwrócić konsumentowi spłacone raty odsetkowe, a jednocześnie nie będzie mógł z powodu przedawnienia domagać się zwrotu wypłaconego kapitału oraz wynagrodzenia za korzystanie przez konsumenta z udostępnionego kapitału. Roztacza się przed kredytobiorcami mit upadku umowy kredytu bankowego jako „darmowego lunchu”.

TSUE w żadnym z dotychczasowych wyroków nie rozstrzygnął skutków upadku umowy dla rozliczenia jej stron. Jest to zadanie sądu krajowego. TSUE zaakcentował obowiązek poinformowania konsumenta o możliwych skutkach upadku umowy – tak, aby konsument mógł podjąć świadomą decyzję, czy korzystniejsze dla niego jest utrzymanie umowy w mocy z nieuczciwym postanowieniem, czy też jej upadek z konsekwencjami w zakresie rozliczeń z bankiem. Czy upadek umowy kredytu jest korzystny dla konsumenta, będzie zależeć od okoliczności konkretnego przypadku i własnej oceny konsumenta na podstawie pouczenia otrzymanego od sądu, który ma orzec o upadku umowy.

Przywrócenie równości, nie zemsta

Rozliczenie stron w razie upadku umowy kredytu następuje wedle przepisów kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu. O ile roszczenie banku o zwrot udostępnionego kapitału wskutek upadku umowy kredytu (art. 405 w związku z art. 410 k.c.) nie powinno wywoływać żadnych wątpliwości, o tyle można spotkać się z poglądem, że bank nie ma prawa żądać od kredytobiorcy wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału na podstawie art. 405 k.c. Często używanym skrótem myślowym w dyskusjach o kosztach, które banki powinny ponieść w związku z upadkiem umowy kredytu, jest teza: „banki za to zapłacą, bo mają pieniądze”. Banki, owszem, mają pieniądze, ale są to pieniądze klientów. Wszak nie ma darmowych lunchów i, jak uczy ekonomiczna analiza prawa, należy identyfikować nie tylko beneficjentów określonego rozwiązania, ale i jego rzeczywistych płatników.


Pozostało jeszcze 77% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • Mex(2020-02-27 11:06) Zgłoś naruszenie 535

    Studenci UW - tak wygląda tekst pisany na zamówienie. Tak zdemoralizowane jednostki, jak ten bankowy lobbysta, nie powinny pełnić funkcji publicznych, a tym bardziej wykładać prawa. Szok.

    Odpowiedz
  • Zbyszek(2020-02-27 16:59) Zgłoś naruszenie 404

    Jakim innym firmom poza bankom próbuje się gwarantować moralne i faktyczne prawo do wynagrodzenia pomimo ich działania niezgodnie z prawem?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Antoni(2020-02-27 16:44) Zgłoś naruszenie 373

    A choć jeden argument prawny panie Mecenasie. Na jakiej podstawie od umowy niezgodnej z prawem i sprzecznej z zasadami współżycia społecznego żądać jeszcze wynagrodzenia. W grę wchodzi tylko zwrot kapitału a i to z uwzględnieniem przedawnienia.

    Odpowiedz
  • Bazyl(2020-02-27 16:05) Zgłoś naruszenie 343

    I znowu facet z tytułem naukowym opłacany przez banki.

    Odpowiedz
  • IIII(2020-02-27 22:55) Zgłoś naruszenie 333

    Nie kłąm Romaszewski, nikt nie mówi, że banki mają zapłacić, bo "mają pieniądze", ale że nie dostaną odsetek bo oszukiwały i oszukują na masową skalę. Po drugie nie kłąm publicznie, że banki udzielają kredytów z pieniędzy klientów, bo wartość depozytów to 1-3 % wartości kredytów. Banki kreują pieniądze. Żenada, do czego można sie posunąć za pieniądze - ciekawe, jakie jeszcze manipulacje i kłamstwa są w tych pozostałych 77% artykułu.

    Odpowiedz
  • TN(2020-02-27 23:44) Zgłoś naruszenie 283

    Kłamstwa aż się mnożą. Facet powinien mi zapłacić za bezumowną stratę 5. minut mojego życia. 1. Kredyt to nie pożyczka. W kredycie bank nie udostępnia pieniędzy. 2. Środki pieniężne (zapisy ma koncie kredytowym) nie istniały wcześniej. Bank je bezkosztowo tworzy na podstawie umowy kredytowej. 3. Nieważność kredytu nie implikuje że bank mógł te środki wykorzystać inaczej. Obecnie banki mają blisko 100 mld nadpłynności, której nikt nie chce pożyczyć. 4. Środki zdeponowANe w bankach są własnością ... banku. Deponent ma roszczenie wobec banku, a bank ma dług. Bank operuje własnymi środkami. 5. Prawa bankowe bardzo jasno nakłada odpowiedzialność na zarząd i właścicieli banków. To oni zapłacą za lunch, bo wcześniej zarobili nieuczciwie. 6. Jaka to kara dla banków 2 mld rezerw, skoro na samych spreadach zarobiły do tej pory ponad 15.5 mld (Wg KNF w 2015)? 7. Wsiadając do tramwaju zawierasz umowę. I ta umowa jest ważna! To jest całkiem inny przypadek. Itd. Szkoda moich kolejnych 5 min życia ...

    Odpowiedz
  • Darek(2020-02-27 22:49) Zgłoś naruszenie 271

    To banki bezpodstawnie oszukały klientów i z tego powodu powinny ponieść dotkliwe kary. Nie można zlodzieji nagradzać odsetkami od kapitału.

    Odpowiedz
  • Greg(2020-02-27 23:05) Zgłoś naruszenie 261

    Straszny tekst, facet usiłuje za judaszowe srebrniki udowodnić, że Ziemia jest płaska.

    Odpowiedz
  • marek(2020-02-27 23:53) Zgłoś naruszenie 221

    To jest upadek polskiej nauki. Muszę się przejść po pokoju, żeby rozchodzić żenadę po przeczytaniu tego tekstu.

    Odpowiedz
  • Robin(2020-02-28 01:04) Zgłoś naruszenie 211

    A gdzie propozycja Banków że naprawia umowy wykreślając nielegalne zapisy? Czyżby Banki stawiały się ponad prawem? Nie jest kwestią czy banki są winne, ale tylko to dlaczego chcą unikać odpowiedzialni za swe czyny.

    Odpowiedz
  • Marks...(2020-03-03 16:50) Zgłoś naruszenie 50

    Takie parafrazy o lunchu, możecie wy lobbyści serwować w waszych głupich pogadankach, pseudo prawnych i ekonomicznych... Ja oszukany kredytobiorca tzw. frankowy gwoli ścisłości przeszedłem procedurę od próby jednej ugody, pośrednictwa RF. i kolejnej ugody z propozycją 10% zapłaty za trefny kapitał mBanku.... Jaki wynik, ani istotny pogląd, ani 10% nie wzruszyło mBankiem, ponieważ właśnie takie lobby pseudo ekonomistów, prezydenta Dudy, posłów PiS-u , Glapińskie z NBP itp. legalizuje proceder BANKÓW. koniec kropka, ci którzy deklarowali zakończenie tego procederu tworzą zieloną wyspę dla BANKSTERÓW !!!!!

    Odpowiedz
  • złotówkowicz(2020-03-02 17:49) Zgłoś naruszenie 36

    Bez żartów. Nawet dzieci w piaskownicy wiedzą ,że KAŻDĄ WALUTA świata, ma wahania kursowe Gdy był kurs korzystny to frankowicze zacierali ręce z zadowolenia , gdy się zmienił na ich niekorzyść , to płacz , lament , udawanie,że w momencie podpisywania umowy mieli chwilowy zanik czytania ze zrozumieniem , teraz domagają się a ,aby inni partycypowali w ich spłacaniu .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Słuchacz(2020-03-05 13:24) Zgłoś naruszenie 20

    Panie Prof. Dr Hab. Michał Romanowski. Jest taki moment, kiedy pieniądze P.T. Klientów stają się pieniędzmi P.T. Akcjonariuszy banku a nawet skarbu państwa (podatki). To właśnie z tych pieniędzy AKCJONARIUSZY banki zwracają kredytobiorcom. I nie po dobroci (ugody) tylko po prawomocnym wyroku sądu w imieniu Rzeczypospolitej. I jeszcze jedno. Na spotkaniu w WPIA UW poprosiliśmy Pana o określenie się Pana jako finansowanego przez banki - wszak pisze pan dla banków za pieniądze banków (a nie P.T. Klientów banków)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane