Na ceny gazu wpływa wiele czynników. Kluczowym jest relacja między popytem a podażą. Zawsze niedobór produktu powoduje wzrost jego ceny. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w tym roku. Mroźna i długa zima przełożyła się na duże zapotrzebowanie na błękitne paliwo. Zapasy szybko topniały, co wkrótce doprowadziło do pustek w magazynach.
Było to tym bardziej dotkliwe, że musieliśmy konkurować o gaz z Azją, która jest istotnym importerem LNG. A to niełatwa konkurencja, bo cenniki azjatyckie są wyższe niż europejskie, co doprowadziło do tego, że producenci gazu chętniej wysyłali gazowce do Japonii, Korei czy Chin, gdzie mogli realizować wyższe marże.