statystyki

Farma wiatrowa na Bałtyku: Zakończyły się analizy

autor: Julita Żylińska, Marceli Sommer11.02.2020, 07:30; Aktualizacja: 11.02.2020, 07:33
24 stycznia PGE Baltica uzyskała decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla dwóch morskich farm wiatrowych o łącznej mocy do 2,5 GW (Baltica 3 – ok. 1 GW i Baltica 2 – ok. 1,5 GW).

24 stycznia PGE Baltica uzyskała decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla dwóch morskich farm wiatrowych o łącznej mocy do 2,5 GW (Baltica 3 – ok. 1 GW i Baltica 2 – ok. 1,5 GW).źródło: ShutterStock

Nasze morze jest nieco mniej wietrzne niż Północne, dlatego polskie farmy wyprodukują mniej energii. Ułatwieniem przy budowie będą mniejsze fale.

Spółka celowa PGE, realizująca program offshorowy na Bałtyku, zakończyła właśnie dwuletnie badanie wiatru na tym akwenie. Przybliża ją to do uzyskania pozwolenia na budowę dwóch pierwszych farm wiatrowych. Podobne badanie ma już za sobą Pol energia, w trakcie jest Orlen.

– To badanie jest z wielu względów ważne: pozwoli potwierdzić dobrą wietrzność, dopasować model turbiny do warunków wiatrowych, a także zoptymalizować ich rozmieszczenie. Zamierzamy skorzystać z najnowocześniejszej dostępnej technologii turbin, czyli wiatraków o mocy minimum 10 MW. Niebawem będziemy przeprowadzać też analizy metereologiczno-oceanograficzne – mówi DGP Monika Morawiecka, prezes PGE Baltica. Analizy te obejmują fale i prądy morskie i pozwolą zaprojektować odpowiednio wytrzymałe fundamenty, które będą musiały sprostać nawet najsilniejszym sztormom.

Szefowa offshorowej spółki podkreśliła, że zasoby wiatrowe w połączeniu z technologią turbin to jedne z najważniejszych parametrów wpływających na produktywność morskich farm. – Bałtyk jest trochę mniej wietrznym akwenem niż Morze Północne, ale panują tu bardzo dogodne warunki do rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Jeśli mówimy, że na Morzu Północnym średnia prędkość wiatru wynosi ok. 10 m/s, na Bałtyku jest to wyraźnie powyżej 9 m/s. To oznacza, że turbina posadowiona w podobnej lokalizacji na każdym z tych mórz, na Bałtyku wyprodukuje nieco mniej energii, tym samym z naturalnych przyczyn cena energii będzie trochę wyższa z tych farm niż na Morzu Północnym – dodała.

Inny czynnik, który może nieco zwiększyć koszty budowy wiatraków na Bałtyku, a tym samym koszty produkcji energii, to specyfika bałtyckiego dna, które co do zasady jest nieco bardziej wymagające niż dno Morza Północnego. Z drugiej strony na Bałtyku są niższe fale oraz w zasadzie nie ma pływów, co z kolei będzie działać na korzyść naszych przyszłych farm. Jaki będzie dokładny koszt, pokażą dalsze prace projektowe.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie