Stomatolodzy walczą o gumę do żucia, mleczarze o serki topione, a producenci żywności o majonez i ciasteczka zbożowe
Zakończyły się konsultacje społeczne nad projektem listy produktów dostępnych w sklepikach szkolnych. Przeciw pomysłom resortu zdrowia protestują producenci żywności. Choć nie tylko oni. – Żucie gumy po posiłku czyści zęby i przeciwdziała próchnicy. Dlaczego ma być zakazane w szkołach? – pyta Polskie Towarzystwo Stomatologiczne. Ale resort nie pozostawia złudzeń: guma może powodować biegunkę, wadę zgryzu i zgrzytanie zębami oraz prowadzić do uszkodzenia żuchwy. I eliminuje ją ze sklepików.
To niejedyna taka potyczka. Najwięcej emocji wywołuje cukier. I tak na przykład firmom sprzedającym żywność z automatów nie udało się wyprosić, by mogli oferować w nich słodzoną herbatę, a producentom artykułów spożywczych przeforsować zwiększonej zawartości cukru w napojach czy stosowania w nich różnych jego zamienników. Legalny będzie jedynie miód. I to wyłącznie ten naturalny, pszczeli.