W minionych tygodniach wspólnie z BGK, Ministerstwem Rozwoju i władzami województw szczegółowo opisywaliśmy, które regiony i w jaki sposób zamierzają wesprzeć – za pomocą preferencyjnych instrumentów zwrotnych – przedsiębiorców i osoby szukające swojego miejsca na rynku pracy. Nasz cykl zamkną dziś trzy ostatnie województwa: lubuskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie.

W pierwszym z tych regionów od końca marca br. wdrażany jest projekt pod nazwą Lubuski Filar 2020. Współpraca między samorządem województwa a BGK opiera się na trzech filarach. Chodzi o wsparcie dla firm z sektora MSP, efektywności energetycznej i rynku pracy. Na te cele będzie ponad 301 mln zł, z czego więcej niż 256 mln dołoży Unia Europejska.

Jak informuje BGK, wsparcie finansowe pochodzi ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020 i udostępniane będzie firmom z regionu (a także np. wspólnotom czy instytucjom samorządowym) w postaci instrumentów zwrotnych, takich jak pożyczki. Jak duże? W zależności od rodzaju oferowanego produktu może to być od 300 tys. do nawet 2 mln zł na preferencyjnych warunkach. Preferowane będą inwestycje zwiększające wydajność pracy i efektywność produkcji, a także wprowadzające na rynek nowy lub ulepszony produkt.

Na wsparcie mogą też liczyć projekty np. związane z modernizacją energetyczną wielorodzinnych budynków mieszkalnych. Nacisk będzie też położony na projekty mające na celu poprawę zdolności do samozatrudnienia osób pozostających bez pracy, a na dalszym etapie pomoc zostanie ukierunkowana również na rozpoczęcie działalności gospodarczej osobom pozostającym bez zatrudnienia w wieku 30 lat i więcej.

Kolejny region, który podjął współpracę z BGK to Podlasie. – W ramach instrumentów finansowych chcemy pomagać firmom, zarówno tym na starcie, jak i już funkcjonującym. Liczymy, że pożyczki dla przedsiębiorców będą dostępne na początku 2018 r. i że jak najszybciej ruszą również te dla sektora mieszkaniowego – mówi nam Maciej Żywno, wicemarszałek województwa. W sumie do rozdania będzie niemal 267 mln zł, z czego wkład unijny to prawie 227 mln.

Przykładowo, przy pomocy instrumentu w postaci pożyczki na inwestycje rozwojowe (w kwocie do 1 mln zł) promowane będą inicjatywy przedsiębiorstw polegające na wprowadzaniu innowacyjnych produktów czy rozwiązań marketingowych, a także zwiększaniu zastosowania technologii informacyjno-komunikacyjnych. Na finansową pomoc mogą liczyć nawet firmy we wczesnej fazie rozwoju.

Z kolei na dalszym etapie oferowane będą kolejne produkty finansowe - np. pożyczka na rozpoczęcie działalności gospodarczej w kwocie do 50 tys. zł.

Listę opisywanych przez nas regionów zamyka województwo warmińsko-mazurskie. Jego władze podpisały umowę o współpracy z BGK pod koniec maja. W sumie między beneficjentów rozdystrybuowanych zostanie niemal 300 mln zł, przy czym 254 mln to eurofundusze. Przedsiębiorcom zaoferowane zostaną takie produkty jak: pożyczki, poręczenia oraz inwestycje kapitałowe.

Wsparciem objęte zostaną nie tylko przedsięwzięcia inwestycyjne i obrotowe, ale również zakup maszyn i sprzętu produkcyjnego czy wdrożenie nowoczesnych technologii informacyjno-komunikacyjnych. Wkrótce BGK – pełniący rolę menedżera funduszu funduszy – wybierze profesjonalne instytucje finansujące w ramach poszczególnych produktów, które będą udzielać wsparcia przedsiębiorstwom z sektora MSP.

Współpracę z BGK przy wdrażaniu preferencyjnych instrumentów zwrotnych w najbliższych latach nawiązało 15 z 16 województw (z wyjątkiem śląskiego). W sumie wszystkie regiony zaoferują przedsiębiorcom, instytucjom samorządowym czy wspólnotom mieszkaniowym prawie 6,6 mld zł, z czego aż 5,6 mld wyłoży Unia Europejska. Rozpisany na kilka najbliższych lat projekt jest istotny nie tylko z tego względu, że do wzięcia są pieniądze na konkretne projekty. To także kolejny etap przyzwyczajania polskich beneficjentów środków unijnych do zwrotnej formy wsparcia i brania na siebie większej odpowiedzialności za zgłaszane inicjatywy, co jest o tyle istotne, że dotychczasowe bezzwrotne granty z Brukseli z biegiem lat będą w coraz większym stopniu ustępować właśnie instrumentom zwrotnym. Na razie z puli dostępnej dla naszego kraju w okresie 2014–2020, wynoszącej 82,5 mld euro, wsparcie zwrotne stanowi 4–5 proc. Rządowe prognozy mówią o tym, że w 2020 r. odsetek ten wzrośnie do 7 proc., a w 2030 r. – już co czwarte euro wydawane w Polsce będzie miało charakter zwrotny.

Rząd i samorządy zgodnie twierdzą, że taki sposób dofinansowania pozwala skuteczniej wypełniać lukę finansową. Wielu przedsiębiorców ma problemy z pozyskaniem kapitału na rynku komercyjnym. Banki nie chcą udzielać im kredytów, uznając ich przedsięwzięcia za zbyt ryzykowne (np. w przypadku inwestycji z zakresu B+R) lub nie dając wiary ich zdolności kredytowej. W takich sytuacjach firmy mogą zwrócić się o pomoc po unijne wsparcie zwrotne, oferowane na bardziej preferencyjnych warunkach.

Główną zaletą o charakterze systemowym jest odnawialny charakter instrumentów zwrotnych. Mogą być wykorzystywane nawet kilkakrotnie, a po zakończeniu unijnej perspektywy finansowej zostać przeznaczone na te same cele w kolejnych okresach programowania. Potencjalnie pozwalają więc na realizację znacznie większej liczby przedsięwzięć niż bezzwrotne dotacje.

Większa pula środków zwrotnych oznacza także zmiany instytucjonalne. W ustawie wdrożeniowej rząd wprowadził przepis umożliwiający tworzenie regionalnych funduszy rozwoju, które z czasem będą mogły stać się bankami regionalnymi. Resort rozwoju liczy, że do końca obecnej perspektywy finansowej UE – a więc do 2020 r. – w regionach powstaną dwie lub trzy tego rodzaju instytucje.

Unijne pożyczki dla przedsiębiorców w województwach

Tomasz Żółciak

e-mail: tomasz.zolciak@infor.pl