Ograniczenia w swobodzie nabywania i zbywania ziemi rolnej z zasobów Skarbu Państwa i będącej w prywatnych rękach wprowadzono po to, by zadbać o bezpieczeństwo żywnościowe obywateli oraz wspierać zrównoważone rolnictwo. A mówiąc mniej górnolotnie - by ograniczyć spekulacyjny skup gruntów, które powinny być wykorzystywane w rolnictwie. Dlatego zarówno ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 817 ze zm.; dalej: u.o.g.n.SP), jak i ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 461, dalej: u.k.u.r.) przewidują liczne ograniczenia, jak np. konieczność prowadzenia gospodarstwa rolnego przez określony czas od zakupu czy zakaz zbywania ziemi w tym okresie.
Od tego są przewidziane liczne wyjątki, ale ich stosowanie w praktyce nastręcza wiele problemów. Część z nich ma rozwiązać przygotowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekt nowelizacji tych ustaw (o którym pisaliśmy już we wczorajszym DGP). Choćby problem dotyczący tzw. nabycia w rodzinie.