Od tych konsekwencji nieuczciwego przedsiębiorcę będzie mogła uchronić jedynie zapłata w całości zaległości podatkowej. Takie wytyczne dostali wszyscy dyrektorzy izb skarbowych i naczelnicy urzędów skarbowych w Krajowym Planie Dyscypliny Podatkowej 2012 r.

Cel kontroli

Urzędnicy skarbowi sprawdzą zaliczki na poczet podatku dochodowego, które w trakcie roku powinny być wpłacane przez podatników podatku dochodowego rozliczających się z urzędem skarbowym bez pośrednictwa płatnika oraz zaliczki na poczet podatku dochodowego, które powinny być wpłacane przez płatników z tytułu wynagrodzeń wypłacanych pracownikom.

– Chodzi zatem o zabezpieczenie wpływów budżetowych z tytułu podatków bezpośrednich w prawidłowej wysokości w trakcie trwania roku. Wskazuje się bowiem na pojawiające się w praktyce przypadki zaniżania zaliczek w trakcie roku podatkowego celem uzyskania przez podatników swoistego „kredytu” ze strony państwa – tłumaczy Tomasz Wickel, doradca podatkowy w Kancelarii Prawnej Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.

Problemem dla urzędników jest wytypowanie podatników, którzy ukrywają dochody

Zgadza się z tym Tomasz Rysiak, radca prawny w Kancelarii Prawniczej Magnusson, który uważa, że niewpłacanie zaliczek na podatek w trakcie roku podatkowego może być atrakcyjną formą finansowania działalności przedsiębiorców. Ten sposób może wymagać mniej formalności niż finansowanie bieżące uzyskane z banku. W praktyce może okazać się również, że finansowanie działalności podatników kosztem budżetu może być też bardziej atrakcyjne, jeżeli chodzi o koszty finansowania. Z drugiej strony brak regularnych wpłat zaliczeń na podatek do budżetu państwa wymaga od Skarbu Państwa szukania finansowania zewnętrznego, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

– Tym samym należy uznać ten kierunek kontroli za słuszny – ocenia Tomasz Rysiak.

Utrudniony monitoring

Zagrożenia w omawianym obszarze – według Ministerstwa Finansów – są skutkiem rezygnacji z obowiązku składania przez podatników podatku dochodowego miesięcznych czy kwartalnych deklaracji podatkowych, co utrudnia bieżące monitorowanie sytuacji poszczególnych podatników i w konsekwencji może ich zachęcać do niedokonywania wpłat należnego w trakcie roku podatku albo zaniżania kwot tego podatku.

Ewelina Lelito, ekspert w Deloitte, przypomina, że miesięczne deklaracje podatkowe zostały zlikwidowane na wniosek samych przedsiębiorców. Z pewnością jest to ułatwienie w rozliczeniach podatkowych, ale ma charakter wyłącznie administracyjny, bo podatnicy w dalszym ciągu są zobowiązani do comiesięcznego obliczania wysokości należnej zaliczki na podatek oraz wpłacania jej na konto urzędu skarbowego.

– Jednocześnie do urzędów skarbowych napływa mniej dokumentów, co nie oznacza, że w trakcie roku nie analizują na bieżąco wpłat zaliczkowych. Urzędy skarbowe mają prawo przeprowadzać kontrole podatkowe u podatników – ostrzega Ewelina Lelito.

Zarejestrowane firmy

Wśród podatników, którzy powinni zostać poddani szczególnej uwadze, MF wskazuje w szczególności podmioty, które w trakcie roku nie wykazują podatku do zapłaty tytułem zaliczki na podatek dochodowy, zaś wykazują taki podatek w zeznaniu rocznym.

– Jest to o tyle zrozumiałe, że okoliczności takie mogą wskazywać, iż należny podatek celowo nie jest wykazywany w trakcie roku podatkowego – podkreśla Tomasz Wickel.

Jego zdaniem niezrozumiałe jest natomiast, dlaczego takiej szczególnej uwadze mają być również poddani przedsiębiorcy, u których wystąpiła różnica pomiędzy zaliczkami wpłacanymi w trakcie roku, a kwotą należną w zeznaniu rocznym. Biorąc pod uwagę, że w 2011 r. przedsiębiorcy zobowiązani byli wpłacać zaliczkę za ostatni miesiąc roku podatkowego w kwocie odpowiadającej zaliczce za miesiąc przedostatni (w praktyce płaciło się zaliczkę za przedostatni miesiąc w podwójnej wysokości), poza dość wyjątkowymi przypadkami, gdy dochód za miesiąc ostatni rzeczywiście odpowiadał dochodowi za miesiąc poprzedni, w większości przypadków taka różnica faktycznie powstała.

– Takie sformułowanie kryterium selekcji podatników powoduje zatem, że obejmie ono zdecydowaną większość podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, co raczej nie przełoży się na efektywność działań ze strony władz skarbowych – mówi Tomasz Wickel.

Nasz rozmówca z Kancelarii Prawnej Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy dziwi się, że jako obszar wymagający monitorowania w ministerialnych wytycznych wskazana została instytucja zaliczek uproszczonych, obliczanych na podstawie dochodu wykazanego w latach poprzednich. Uprawnienie do korzystania z takiej formy wpłacania zaliczek wynika bowiem wprost z ustaw podatkowych, zaś rzetelność wpłacanych w ten sposób zaliczek jest dość prosta do zweryfikowania – stanowią one odpowiednią część (zazwyczaj 1/12) podatku zapłaconego w jednym z poprzednich lat podatkowych.

– W związku z tym raczej trudno oczekiwać, aby akurat przy zaliczkach uproszczonych mogło dochodzić do jakichś nadużyć ze strony podatników – uspokaja Tomasz Wickel.

Natomiast Tomasz Rysiak zwraca uwagę na inne ryzyko. Priorytetem objęto kontrole dotyczące zarejestrowanych podatników, podczas gdy nadal nie jest rozwiązany problem szarej strefy.

– Oznacza to, że kontrolom będą podlegać zapewne mali i średni przedsiębiorcy, którzy w związku z brakiem koniunktury gospodarczej mogą mieć przejściowe problemy z bieżącą płynnością, podczas gdy podmioty, które nie zarejestrowały działalności, kontroli mogą uniknąć – zauważa Tomasz Rysiak.

W razie kontroli podatnicy mają niewielkie pole manewru, ponieważ sprawdzana będzie terminowość płatności podatku, a nie np. prawidłowość ustalenia podstawy opodatkowania, gdzie może istnieć pole do dyskusji z fiskusem.

Obowiązki podatnika

Wszelkie zasady kontaktów podatnika z urzędem skarbowym, dotyczące zarówno załatwiania bieżących formalności, składania deklaracji, regulowania zobowiązań podatkowych, jak i prowadzenia kontroli i odwoływania się od decyzji służb fiskalnych uregulowane są w Ordynacji podatkowej. Ewelina Lelito radzi, aby z tą ustawą każdy podatnik zapoznał się bardzo dokładnie. Najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem działalności gospodarczej.