Newsweek” opisał wczoraj niedawną zmianę prawa bankowego, jakiej dokonano przy okazji nowelizacji ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Pojawił się przepis mówiący jasno, że dokumenty bankowe są wystarczające do tego, by dokonać wpisu w księdze wieczystej.
„To poprawka szyta pod banki. Dzięki niej będą mogły swobodnie sprzedawać wierzytelności kredytowe, także podmiotom w rodzaju GetBack” – dziennikarze cytują Arkadiusza Szczęśniaka, szefa stowarzyszenia frankowiczów Stop Bankowemu Bezprawiu. Jego zdaniem nowy przepis „to odpowiednik historii z dopisaniem «lub czasopisma» w aferze Rywina”.
Stanowisko spłacających kredyty walutowe jest tu o tyle istotne, że za chwilę będziemy mieć orzeczenie TSUE w sprawie tego typu pożyczek, które może sprawić, że umowy frankowe staną się nieważne. Zmiana w przepisach miałaby więc służyć „przerzuceniu” portfeli frankowych z banków do jakichś innych podmiotów.