Wprowadzane od trzech lat PPK, które mają być istotnym składnikiem emerytury dla dużej grupy Polaków, mają niełatwy start. Po pandemii koronawirusa, niechęci dużej części przede wszystkim mniejszych pracodawców do uruchomienia programu w swoich firmach, od początku 2022 r. do wpłat do PPK nie zachęcają spadki cen najpierw obligacji, później akcji, które przyspieszyły po agresji Rosji na Ukrainę. Jednocześnie jednak bessa na rynkach to dobra okazja, żeby pokazać prawdopodobnie główną zaletę PPK – wbudowany mechanizm obrony przed stratami.