Czy MKiDN przekona resort finansów?

Szef Krajowej Administracji Skarbowej nie kryje, że wcześniej wydane interpretacje będą sukcesywnie zmieniane. Nie oznacza to jednak końca sporu, bo – jak wynika z naszych informacji – rosną szanse na wydanie interpretacji ogólnej w tej sprawie. Do takiego kroku mają przekonać fiskusa Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz instytucje kultury, z którymi już od dłuższego czasu trwa dialog.

Tygodnik DGP

Tygodnik DGP

źródło: GazetaPrawna.pl

Nasi rozmówcy w Ministerstwie Finansów przyznają, że problem jest istotny. Jednocześnie zapewniają, że stanowisko resortu jest konsekwentne i oparte na obowiązujących przepisach. Wynika z niego, że instytucja kultury, która organizuje nieodpłatną imprezę promocyjną i ponosi wydatki związane zarówno z działalnością gospodarczą, jak i nieodpłatną działalnością statutową, powinna stosować prewspółczynnik. To oznacza, że odzyska tylko część VAT z faktur dokumentujących organizację takiej imprezy. Zbliżone wnioski przedstawiono w oficjalnej odpowiedzi biura prasowego resortu na pytanie DGP (patrz stanowisko MF). W czerwcu w niemal identyczny sposób wiceminister finansów Paweł Gruza odpowiadał kilkakrotnie na interpelacje poselskie (w szczególności nr: 22098, 22230, 22396, 22403, 22585). Podobnie brzmiała odpowiedź MF z 27 czerwca na petycję nr 43 „o zmianę w prawie” złożoną przez jedną z instytucji kultury. Zarówno interpelacje, jak i petycja złożone były w okolicach tegorocznej Nocy Muzeów (co roku odbywa się ona w połowie maja), kiedy to placówki te bezpłatnie otwierają podwoje dla zwiedzających. Instytucje kultury alarmują, że z powodu wykładni przyjętej przez MF będą zmuszone do ograniczenia swojej działalności. – To nie jest zamiarem resortu. Naszym celem z całą pewnością nie jest uderzenie np. w Noc Muzeów – zastrzega rozmówca z MF.

Stracą wszyscy

Kto ucierpi najbardziej? Z naszej analizy wynika, że w najgorszej sytuacji znajdą się teatry, które uzyskały najwięcej korzystnych interpretacji indywidualnych na przełomie lat 2016 i 2017. Wiele z pozostałych instytucji stosuje już prewspółczynnik, a to z kolei przekłada się na ich obecne kłopoty finansowe. Skoro bowiem nie odliczą całego VAT z faktur dokumentujących organizację takiej imprezy, to zostają zmuszone, aby wystąpić do finansującego je samorządu o wyższą dotację na swoją działalność. To zaś przekłada się na jeszcze niższy pre współczynnik i jeszcze zmniejsza zakres prawa do odliczenia podatku. Do tego dochodzi wiele pytań dodatkowych, np. o to, czy od pozyskanej dotacji trzeba rozliczać VAT, a od wydatków nią sfinansowanych podatek odliczać. W efekcie księgowi instytucji kultury nie mają łatwego życia.

Jakie podmioty są instytucjami kultury

Art. 2 ustawy z 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 862 ze zm.):
Formami organizacyjnymi działalności kulturalnej są w szczególności: teatry, opery, operetki, filharmonie, orkiestry, instytucje filmowe, kina, muzea, biblioteki, domy kultury, ogniska artystyczne, galerie sztuki oraz ośrodki badań i dokumentacji w różnych dziedzinach kultury.

Problematyczna działalność gospodarcza

Przypomnijmy więc, czym jest prewspółczynnik, który pojawił się w polskich przepisach od 2016 r. Chodzi o zakres prawa do odliczenia VAT naliczonego z faktur, które otrzymują instytucje kultury. Muzeum czy teatr działają najczęściej na podstawie swojego statutu, w którym określa się, że celem takiej placówki jest popularyzacja szeroko rozumianego dorobku kulturalnego ludzkości. Równolegle jednak takie podmioty sprzedają bilety wstępu i organizują odpłatne bądź nieodpłatne imprezy. Słowem, prowadzą zarówno działalność statutową (odpłatną i nieodpłatną), jak i gospodarczą. Przed 2016 r. takie podmioty uważały, że nie ma przeszkód, aby mogły odzyskać 100 proc. VAT. Argumentem była chociażby uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 października 2011 r. (sygn. akt I FPS 9/10). Sąd kasacyjny wyjaśnił w niej, że czynności niepodlegające opodatkowaniu nie wpływają na zakres prawa do odliczenia podatku naliczonego.

Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Resort finansów wydawał interpretacje indywidualne, w których prezentował stanowisko przeciwne do uchwały. Podkreślał, że podatku od wydatków związanych z działalnością inną niż gospodarcza odliczać nie można. To zaś oznacza, że np. instytucje kultury muszą wyliczać proporcję, która pozwoli im ustalić, ile VAT mogą odzyskać. Fiskus powoływał się też na wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE z 8 lipca 2012 r., sygn. C-511/10, i z 13 marca 2008 r., sygn. C-437/06. Wynika z nich, że nie można odliczyć VAT od wydatków związanych z działalnością, która nie ma charakteru gospodarczego. Jeśli podatnik wykonuje zarówno działalność gospodarczą, jak i taką właśnie „inną”, to odliczenie trzeba stosować proporcjonalnie – uznał TSUE. Z fiskusem nie zgadzały się z kolei sądy administracyjne. To mogło się skończyć tylko w jeden sposób – zmianą treści polskiej ustawy.

TO TYLKO FRAGMENT TEKSTU. CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ W TYGODNIKU GAZETA PRAWNA>>