Zmiany mają nastąpić 1 lipca 2018 roku. Wówczas w życie wejdzie ustawa wprowadzająca mechanizm podzielonej płatności czyli tzw. split payment. Założeniem tego modelu płatności, jest jej podział na część, która trafiałaby do kieszeni sprzedawcy i tę, która ulokowana byłaby na specjalnym rachunku VAT. W jaki sposób płatność byłaby dzielona? Ustawa zakłada, że wystawca faktury, w której płatność zostanie podzielona, będzie mógł swobodnie dysponować tylko kwotą netto. Innymi słowy płatność za nabyty towar lub usługę jest dokonywana będzie w taki sposób, że zapłata odpowiadająca wartości sprzedaży netto będzie odprowadzana na rachunek bankowy dostawcy. Pozostała zapłata z kolei odpowiadająca kwocie podatku VAT trafiałaby na specjalne kontro dostawcy – rachunek VAT, który będzie bezpłatnie prowadzony przez banki.

„W praktyce oznacza to ryzyko utraty płynności finansowej. Swobodne obracanie pieniędzmi na koncie VAT będzie niemożliwe. Dostępne będą jedynie po wydaniu zgody urzędnika, który ma na to przewidziane 60 dni. Przed największym wyzwaniem staną mali i średni przedsiębiorcy, którzy działają zwykle na granicy opłacalności. Na dodatek małe przedsiębiorstwa zostaną obciążone dodatkowa biurokracją i kosztami. Ponadto istnieje ryzyko powstania zatorów płatniczych, zwłaszcza w branży budowlanej”- pisze posłanka Małgorzata Pępek w interpelacji poselskiej.

Czy rzeczywiście obrót środkami z rachunku VAT będzie niemożliwy?

Kluczową kwestią jest wyjaśnienie, kiedy przedsiębiorca będzie mógł dysponować kwotą, która trafi na rachunek VAT i czy środku te rzeczywiście będą „zamrożone”. Nowelizacja ustawy o VAT, która wprowadza omawiany rodzaj płatności wymienia szereg przypadków, kiedy przedsiębiorca będzie mógł wykorzystać zgromadzone na rachunku VAT środki. Jedną z okoliczności jest wykorzystanie tych pieniędzy na poczet zaległości podatkowych. Jak odpowiada podsekretarz stanu w MF Paweł Gruza, podatnik będzie mógł regulować z tego rachunku kwotę zobowiązania podatkowego w VAT wobec urzędu skarbowego oraz będzie mógł swobodnie płacić kwotę VAT swoim dostawcom w ramach mechanizmu podzielonej płatności.

Ustawa przewiduje jeszcze jeden sposób, by pieniądze „wróciły” do podatnika. Na jego wniosek naczelnik urzędu skarbowego wydaje, w drodze postanowienia, zgodę na przekazanie środków z gromadzonych na wskazanym przez podatnika rachunku VAT na wskazany przez niego rachunek bankowy albo rachunek w spółdzielczej kasie oszczędnościowo - kredytowej , dla których jest prowadzony ten rachunek VAT. Takie rozwiązanie daje mu większą swobodę prowadzenia działalności i może zapewnić stabilność finansową. Przepis ten nie jest jednak jej gwarantem. W ustawie mowa bowiem o tym, że to urzędnik wyznaczy kwotę, którą podatnik będzie mógł dysponować. Co więcej, na decyzje organu skarbowego podatnik poczeka nawet 60 dni.

Jak uratować płynność finansową firm?

Paweł Gruza potwierdza zawarte w uzasadnieniu ustawy stwierdzenie, zgodnie z którym, wskutek wdrożenia mechanizmu podzielonej płatności, płynność finansowa firm może zostać obniżona. Stanie się tak, gdyż podatnicy objęci tym mechanizmem otrzymają zapłatę pomniejszoną o 23 proc., która to część trafi na rachunek VAT.

Resort zdaje sobie jednak sprawę z zagrożeń i proponuje środki, które mają na celu zminimalizować negatywne skutki wprowadzenia split payment. Należy do nich m.in. szybszy, 25-dniowy zwrot VAT dla firm, które zdecydowały się na split payment. Chodzi o zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym, wykazywanej w deklaracji VAT-7 lub VAT-7K. Termin ten nie będzie mógł być przedłużony przez skarbówkę. Przedstawiona możliwości stanowi istotną różnicę wobec podstawowego 60 dniowego terminu zwrotu na rachunek rozliczeniowy, gdyż podatnik otrzymujący zwrot różnicy podatku na rachunek VAT w terminie 25 dni, ma możliwość szybszego dysponowania środkami, na cele przewidziane w ustawie, np. natychmiastowej zapłaty VAT swoim dostawcom w formie podzielonej płatności – czytamy w odpowiedzi MF.

Przypomnijmy w tym miejscu, że to nabywca decyduje o zastosowaniu split payment. Poprawieniu płynności finansowej firm mają sprzyjać także inne „rabaty” od państwa. Podatnicy, którzy dobrowolnie zdecydują się na split payment nie będą musieli obawiać się o konsekwencje związane z zaległościami podatkowymi dostawcy. Innymi słowy, przepisy o solidarnej odpowiedzialności nabywcy nie będą tu miały zastosowania. Wobec takich podatników skarbówka nie będzie stosowała sankcji w VAT.

„Kwestia płynności finansowej podatników była przedmiotem analiz na etapie prac legislacyjnych, w wyniku czego w ustawie znalazły narzędzia poprawiające płynność finansową podatników korzystających z MPP. W mojej ocenie przyjęte środki w stosunku do możliwości oraz oczekiwań zarówno strony podatników, jak i administracji podatkowej, są dobrze zrównoważone i powinny być wystarczające”- pisze Paweł Gruza z MF.

Odpowiedź Ministerstwa Finansów na interpelację nr 18899 Poseł Małgorzaty Pępek w sprawie sytuacji małych firm wobec podzielonej płatności