Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Niezwykłe miasta Maroka – miejsca, których nie można przeoczyć

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Chefchaouen „Niebieskie Miasto” jak zwykło się określać Chefchaouen położone jest w północno-zachodniej części Maroka, pośród skalistego pasma górskiego Rif, określającego fizyczną granicę między Europą i Afryką. To świetne miejsce na wędrowanie i popijanie miętowej herbaty. Jest tu bardzo spokojnie, ale miejsce to potrafi też oszołomić. Niemal wszystkie budynki są pomalowane żywym błękitem, ale zabudowa wcale nie jest przez to monotonna – można tu chyba zobaczyć każdy odcień tego koloru: błękit, indygo, kobalt, lazur, cyjan, szafir… nieskończona gama odcieni sprawia, że miasto wydaje się wręcz tryskać kolorami, a marokańskie łuki tylko podkreślają wyjątkowość tej architektury. Trudno porównać Chefchaouen z jakimkolwiek innym miastem na świecie. Zabudowania wkomponowane pomiędzy strome zbocza, wiszące tuż nad urwiskiem przypominać mogą nieco Santorini – tam jednak błękit wyłania się z wód widocznych na horyzoncie, tutaj błękitne są niemal wszystkie budynki, a zamiast morza dookoła roztaczają się góry. Pobyt w tym miejscu nie może się wręcz obejść bez górskiej wycieczki. Warto wybrać się zwłaszcza nad Cascades d'Akchour, parę wodospadów (górna kaskada ma około stu metrów, niższa około dwudziestu) położoną w górach, około 45 minut od miasta. Malownicza trasa prowadzi między innymi przez naturalny most zwany Mostem Boga, a na miejscu można popływać w otoczonym bujną roślinnością, krystalicznie czystym, turkusowym basenie. Źródło: r.pl/maroko >>
Chefchaouen „Niebieskie Miasto” jak zwykło się określać Chefchaouen położone jest w północno-zachodniej części Maroka, pośród skalistego pasma górskiego Rif, określającego fizyczną granicę między Europą i Afryką. To świetne miejsce na wędrowanie i popijanie miętowej herbaty. Jest tu bardzo spokojnie, ale miejsce to potrafi też oszołomić. Niemal wszystkie budynki są pomalowane żywym błękitem, ale zabudowa wcale nie jest przez to monotonna – można tu chyba zobaczyć każdy odcień tego koloru: błękit, indygo, kobalt, lazur, cyjan, szafir… nieskończona gama odcieni sprawia, że miasto wydaje się wręcz tryskać kolorami, a marokańskie łuki tylko podkreślają wyjątkowość tej architektury. Trudno porównać Chefchaouen z jakimkolwiek innym miastem na świecie. Zabudowania wkomponowane pomiędzy strome zbocza, wiszące tuż nad urwiskiem przypominać mogą nieco Santorini – tam jednak błękit wyłania się z wód widocznych na horyzoncie, tutaj błękitne są niemal wszystkie budynki, a zamiast morza dookoła roztaczają się góry. Pobyt w tym miejscu nie może się wręcz obejść bez górskiej wycieczki. Warto wybrać się zwłaszcza nad Cascades d'Akchour, parę wodospadów (górna kaskada ma około stu metrów, niższa około dwudziestu) położoną w górach, około 45 minut od miasta. Malownicza trasa prowadzi między innymi przez naturalny most zwany Mostem Boga, a na miejscu można popływać w otoczonym bujną roślinnością, krystalicznie czystym, turkusowym basenie. Źródło: r.pl/maroko >> / Media / stockstudioX
Reklama

Komentarze (1)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Anna
    2018-04-28 21:16
    Wakacje z Szariatem,dla mnie bombowo....
    0
    zgłoś
Reklama
Reklama

Zobacz więcej