Na bazie zasobów Polskich Nagrań i Polskiego Wydawnictwa Muzycznego ma powstać instytucja zajmująca się zarządzaniem dziedzictwem narodowym
Polskie Nagrania decyzją sądu postawiono w stan upadłości likwidacyjnej – ujawniło Ministerstwo Skarbu Państwa. Stało się tak, bo spółka nie miała pieniędzy na opłacenie zasądzonego odszkodowania dla spadkobierców Anny German. Potomkowie słynnej śpiewaczki z tytułu zaległych tantiem oczekują na wypłatę około 2 mln zł. Polskie Nagrania nie zrobiły tego, choć firma posiada prawa własności do 34 tys. utworów muzycznych, a jej majątek wyceniany jest na około 20 mln zł. – To nie tylko trudne do wyceny, lecz także bardzo trudne do zbycia aktywa – zastrzega Jerzy Sławek, syndyk spółki.
Na liście zbioru są tacy artyści jak Czesław Niemen czy Marek Grechuta. Dlatego z odsieczą Polskim Nagraniom wyruszył minister kultury. Rozpoczął rozmowy z resortem skarbu w sprawie przejęcia katalogu utworów i zaliczenia ich do dziedzictwa narodowego, co zablokuje ewentualne zakusy do przejęcia utworów przez firmy prywatne.