Piractwo komputerowe kojarzy się zazwyczaj z bezprawnym korzystaniem z płatnego, często bardzo drogiego oprogramowania. Tymczasem prawa autorskie można złamać także, używając próbnych czy nawet darmowych aplikacji.
Wystarczy, że użytkownik nie dostosuje się do warunków określonych w licencji. Można ją chociażby złamać, używając programu typu freeware niezgodnie z wolą twórcy czy też korzystając z programów shareware po czasie, jaki przyznano na jego testowanie przed zakupem.
Darmowe płyty dodawane do gazety czy możliwość bezpłatnego pobrania aplikacji z sieci nie oznaczają więc, że wolno nam wszystko. Dlatego też przed instalacją należy prześledzić warunki licencji. Tymczasem większość użytkowników klika „akceptuję”, nie zaglądając nawet do tego dokumentu, zwłaszcza że bywają one bardzo obszerne. To jednak błąd. W ten sposób nieświadomie można stać się piratem.