Zła sytuacja humanistów na rynku pracy, aktywne działania rządu oraz ogólne zwrócenie uwagi opinii publicznej na niedobór „umysłów ścisłych” w gospodarce sprawiły, że w roku akademickim 2011/2012 politechniki były popularniejsze od uniwersytetów. O jedno miejsce na uczelniach technicznych ubiegało się niemal 4 kandydatów – pisze portal rynekpracy.pl

Zeszłoroczni maturzyści najchętniej wybierali budownictwo - liczba kandydatów chętnych do studiowania tego kierunku wyniosła prawie 30 tys. Niewiele mniej osób ubiegało się o status studenta zarządzania czy informatyki (odpowiednio 28,6 tys. i 27,6 tys.). W pierwszej dziesiątce zestawienia znalazły się również: pedagogika, prawo, ekonomia, finanse i rachunkowość oraz inżynieria środowiska.

„Warto zwrócić uwagę na fakt, iż spośród 23 najchętniej wybieranych kierunków, aż 8 pochodzi z listy kierunków zamawianych” – podkreśla Gabriela Jabłońska z portalu rynekpracy.pl. Oprócz wiodących prym budownictwa i informatyki w zestawieniu znalazły się inżynieria środowiska, mechanika i budowa maszyn, automatyka i robotyka, biotechnologia, ochrona środowiska oraz energetyka. „Założeniem kierunków zamawianych jest kształcenie absolwentów w obszarach kluczowych dla gospodarki. Ponieważ studia nie są proste, to i „przynęta” musi być atrakcyjna. Najlepsi studenci mogą liczyć na stypendium w wysokości 1 000 zł miesięcznie” – dodaje Jabłońska..

Na popularności straciły natomiast kierunki społeczne. W porównaniu z rokiem 2010/2011 znacznie spadła liczba osób ubiegających się o status studenta pedagogiki, psychologii oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej. W tym roku z zestawienia wypadły kierunki takie jak socjologia, stosunki międzynarodowe oraz kulturoznawstwo.

Reklama