Przeświadczenie, że batoniki, których głównym składnikiem są płatki zbożowe, orzechy i rodzynki są zdrowe, jest mitem. Tak twierdzi magazyn ochrony konsumentów "Which", który przebadał w nich ilość cukru, soli, tłuszczu i nasyconego tłuszczu.

W ponad połowie spośród 30 przebadanych batoników wykryto zawartość cukru przekraczającą 30 proc., z czego w jednym zawartość cukru przekraczała dwie herbaciane łyżeczki sięgając 43,5 proc. To więcej niż w małej puszcze coli i odpowiada 20 proc. zalecanego w Wlk. Brytanii dziennego spożycia cukru.

Inny batonik w ponad 1/3 składał się z tłuszczu, zaś 6-7 chętnie kupowanych przez dzieci miało wysoką proporcję nasyconych tłuszczów.

Dyrektor "Which" Richard Lloyd cytowany przez BBC zaznaczył, że "konsumenci kupują batoniki w przekonaniu, że są zdrowsze niż czekolada i herbatniki, ale badania wykazują, że to przekonanie oparte jest na micie".

Reklama

"Which" prowadził badania w oparciu o dane producentów oznaczając je z pomocą kolorów: czerwony to wysoka zawartość, żółty średnia, a zielony niska. Następnie zawartość czterech składników wyliczono w procentach.

Organizacja apeluje do producentów, by zmniejszyli ilość cukru i tłuszczu w produktach żywnościowych, zwłaszcza przeznaczonych dla dzieci i dbali o to, by marketing nie wprowadzał konsumentów w błąd.