Resort zdrowia myśli o wprowadzeniu na listy refundacyjne farmaceutyków potrzebnych do leczenia niepłodności. Skorzystają na tym też ci, którzy nie będą objęci rządowym programem refundowania kosztów zabiegów in vitro.
Ministerstwo Zdrowia pod wpływem ekspertów zmieniło zdanie w sprawie refundacji leków stosowanych w in vitro. Wcześniej rząd zapowiadał, że pary przystępujące do rządowego programu będą miały sfinansowane jedynie koszty zabiegu (czyli około 65 proc. całej procedury). Za leki miały płacić z własnej kieszeni. Oznacza to wydatek średnio 4,5 tys. zł. Jak ustalił DGP, resort dał się jednak przekonać ekspertom, którzy twierdzili, że refundacja samego zabiegu to za mało.
– Z punktu widzenia dostępności dla pacjentów dobrze byłoby, aby ta forma leczenia była refundowana w całości – podkreśla prof. Leszek Pawelczyk, kierownik Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.