statystyki

Jest lepiej na papierze. A ludzie nie zażywają dokumentów, lecz leki [WYWIAD]

autor: Patryk Słowik, Jakub Styczyński10.07.2018, 07:16; Aktualizacja: 10.07.2018, 09:28
Profesor Zbigniew Fijałek jako jeden z nielicznych od dawna powtarza, że brakuje odpowiednich procedur przy produkcji leków.

Profesor Zbigniew Fijałek jako jeden z nielicznych od dawna powtarza, że brakuje odpowiednich procedur przy produkcji leków.źródło: ShutterStock

Powinniśmy się cieszyć, że należymy do Unii i że hiszpańskie służby kontrolne okazały się sprawniejsze od polskich - mówi w wywiadzie dla DGP profesor Zbigniew Fijałek z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, dyrektor Narodowego Instytutu Leków w latach 2005–2015

Kilka tygodni temu na łamach DGP podkreślał pan, że także w legalnej sieci dystrybucji znajdują się niebezpieczne dla ludzi leki. I że system kontroli bezpieczeństwa pozostawia wiele do życzenia. Na te stwierdzenia oburzyła się branża farmaceutyczna oraz główny inspektor farmaceutyczny. Minął miesiąc i mamy do czynienia z największą aferą farmaceutyczną dekady. Wyszło na pana. Satysfakcja?

Żadnej satysfakcji. Cieszyłbym się, gdyby organy państwa i producenci leków działali przed groźnymi zdarzeniami, a nie dopiero po nich. Z doświadczenia wiem też, że niestety przez chwilę temat kiepskiej kontroli nad lekami pojawi się w mediach i na agendzie polityków, ale zaraz – gdy już zapomnimy o walsartanie – znów z niej zniknie.

A sprawa zanieczyszczonego walsartanu pokazuje bardzo poważny i złożony problem branży farmaceutycznej. Przez ostatnie 20 lat zmieniały się wymagania jakościowe dla leków. Stawały się one coraz bardziej rygorystyczne. A mając coraz lepsze metody badań, możemy znacznie łatwiej wykryć to, czego w leku być nie powinno.

No to powinno być lepiej.

Jest lepiej, ale na papierze. I właśnie z tym mam kłopot od wielu lat, bo ludzie nie zażywają papierów, całej dokumentacji, lecz leki. A te są badane w poszukiwaniu konkretnych zanieczyszczeń. Na przykład szkodliwego związku NDMA w walsartanie nie wykryto dlatego, że go nikt nie szukał. I tu właśnie objawia się to, jak dziurawy jest system kontroli leków. W 20 państwach Unii Europejskiej, w tylu milionach opakowań bardzo ważnych i popularnych leków na receptę, nie wykryto zanieczyszczenia, bo po prostu szukano innych wad, a nie tej. A ja mówię, że należy szukać wszystkich, a nie tylko z góry ustalonych. Nawet jeśli będzie to rozwiązanie droższe.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane