Wiemy, w jakim stanie jest polska służba zdrowia. Oto, jak widzą ją lekarze. Wypowiadają się anonimowo, bo tylko wtedy mogą sobie pozwolić na szczerość.
Stażystka, 26 lat, Warszawa:
Zdałam już egzamin lekarski, ale mam za mało punktów, żeby starać się o wymarzoną specjalizację, czyli ginekologię. Dlatego w czasie mojego stażu będę do niego podchodziła jeszcze dwa razy. Muszę uzyskać przynajmniej 85 proc. punktów. Wszyscy tak robią. Jeśli się nie uda, to wezmę taką rezydenturę, na którą mnie będzie stać punktowo, trudno. Mój chłopak także będzie lekarzem, ale on jest dopiero na VI roku. Obydwoje jesteśmy lekarskimi dziećmi. Mój tata jest urologiem, a mama chłopaka – reumatologiem. My dopiero decydujemy, jak dalej pokierować swoim życiem. I prawdę mówiąc, poważnie bierzemy pod uwagę emigrację. Do Stanów Zjednoczonych lub Australii, na pewno nie do Europy. Dlaczego? Lepsze pieniądze, ale przede wszystkim lepsze warunki i komfort pracy. Być może zdecydujemy się właśnie tam robić też specjalizacje.