Rada nadzorcza LOT-u, w której wśród ośmiu członków resort skarbu ma de facto pięciu swoich przedstawicieli, widziała w fotelu szefa spółki Andrzeja Wysockiego. Z tą kandydaturą w poniedziałek po godz. 18 Wojciech Balczun, przewodniczący rady, zjawił się u ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. Ten widział innego kandydata. Część członków rady nadzorczej narodowej linii rozważa złożenie rezygnacji.
Według naszych rozmówców minister nie chciał nawet o niej słyszeć, uznając, że nie gwarantuje powodzenia procesu zmian w spółce, i nakazał włączenie do procedury wyboru byłego prezesa LOT-u Sebastiana Mikosza. Ten ma się zjawić w siedzibie firmy w środę, by przedstawić swój pomysł na jej ratowanie, a potem... zostanie wybrany na stanowisko prezesa.
Plany może jednak pokrzyżować sama rada. Nieoficjalnie wiadomo, że desygnowani przez ministra jej członkowie są oburzeni postępowaniem Budzanowskiego i część z nich rozważa dymisję. Wśród nich jest Wojciech Balczun. Wczoraj był nieuchwytny. Jednak już w zeszłym tygodniu zaczął powoli wycofywać się ze związków ze Skarbem Państwa. Zrezygnował z zajmowanej przez lata posady prezesa PKP Cargo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.