Narodowy przewoźnik desperacko walczy o przetrwanie. Plan spółki, która zwróciła się o 1 mld zł pomocy publicznej, opiera się na dwóch filarach. LOT musi ciąć koszty i sprzedawać aktywa niepotrzebne do obsługi pasażerów.
– Natychmiast po wyborze nowego prezesa zwołana zostanie konferencja, na której podany zostanie program cięć połączeń. Nie ma zmiłuj. W siatce obsługiwanych tras pozostaną tylko te, które na siebie zarabiają – mówi nasz informator. Prace nad ostatecznym kształtem nowej siatki połączeń LOT-u nie zostały jeszcze zakończone. Wiadomo jednak, że z rozkładu lotów wyleci część tras krajowych. Powód – zmieniający flotę LOT musi się skupić na najbardziej dochodowej części biznesu.
Zdaniem Krzysztofa Moczulskiego, eksperta w branży lotniczej, obcięcie siatki połączeń to ruch w dobrym kierunku. – Nasz narodowy przewoźnik najwięcej zarabia na połączeniach długodystansowych, międzykontynentalnych i na klasie biznes. To tutaj powinien być bardziej aktywny – mówi nasz rozmówca.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.