Autopromocja

Mgły paraliżują polskie lotniska. Kosztowne systemy rozwiążą problem?

Samolot
SamolotShutterStock
23 października 2012

Mgła paraliżuje główne polskie lotnisko – w Warszawie. Nie lepiej jest z nowym portem w Modlinie. Problemy miały także Poznań i Bydgoszcz. Dzieje się tak co roku o tej porze. I działoby się również wtedy, gdyby lotniska kupiły kosztowne systemy ILS trzeciej kategorii (za dwa lata taki będzie w Warszawie). Wówczas tylko teoretycznie mgła nie będzie problemem.

Spośród 12 krajowych lotnisk dwa w ogóle nie mają systemów naprowadzania w warunkach mgły ILS. To Modlin i Zielona Góra. Lotnisko Chopina jako jedyne ma kategorię drugą, ale tylko na jednym z dwóch pasów. To oznacza, że samoloty mogą tu lądować, gdy pułap chmur znajduje się na wysokości przynajmniej 40 metrów, a pilot zachowuje widoczność poziomą przynajmniej 400 metrów. Na pozostałych 9 lotniskach lądować można tylko wtedy, gdy chmury są przynajmniej na wysokości 60 metrów, a pilot widzi przed siebie na odległość przynajmniej 550 metrów.

Proszący o zachowanie anonimowości ekspert lotniczy wskazuje, że wiele tanich linii lotniczych używa samolotów, które nie posiadają systemów ILS. Właśnie dlatego jego zdaniem nie ma sensu montować takiego systemu m.in. w Modlinie, który specjalizuje się w tanim lataniu. Takich systemów nie posiadają także samoloty używane przez linie czarterowe, które latają do ciepłych krajów, gdzie mgły się raczej nie zdarzają.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png