Zamiast drogi S7 krakowianie mogą dostać łącznicę kolejową skracającą podróż do Zakopanego - informuje "Dziennik Polski".
Reklama

Siim Kallas, unijny komisarz ds. transportu, nie zgadza się na przesunięcie z inwestycji kolejowych na drogowe 1,2 mld euro przyznane Polsce z budżetu Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Strona polska jeszcze nie otrzymała oficjalnego stanowiska Komisji Europejskiej, ale już raz komisja nie zgodziła się na propozycję finansowania dróg kosztem zaplanowanych wcześniej wydatków na linie kolejowe. Sygnały płynące z Brukseli grzebią nadzieje na szybkie dokończenie wschodniej obwodnicy Krakowa.

Z drugiej strony decyzja KE stwarza coraz większe szanse na szybką budowę łącznicy kolejowej pozwalającej na jazdę pociągów z Dworca Głównego PKP w kierunku Zakopanego z pominięciem dworca w Płaszowie. W ubiegłym roku ta inwestycja znalazła się na liście rezerwowej projektów kluczowych POIiŚ, dla których są gwarancje finansowania z unijnych dotacji.

Spółce PKP Polskie Linie Kolejowe udało się też pozyskać 3,4 mln zł na przygotowanie dokumentacji oraz wybrać firmę, która ją sporządzi i do końca października tego roku uzyska pozwolenie na budowę.