Poza Chinami i Francją szybka kolej nie ma szczęścia. Zwłaszcza w krajach anglosaskich.
Doskonałym przykładem jest chociażby Wielka Brytania, gdzie obecnie funkcjonuje jedna linia dużej prędkości łącząca Londyn z tunelem pod kanałem La Manche. 108-kilometrowy odcinek obsługują m.in. pociągi Eurostar, którymi ze stolicy Zjednoczonego Królestwa można się dostać do Paryża czy Brukseli. Zwolennicy transportu kolejowego od dawna chcieli jednak, aby z kontynentem połączyć w ten sposób także resztę kraju.
Stąd powstała idea HS2, czyli „High Speed 2” – linia dużej prędkości numer 2, która miałaby najpierw połączyć Londyn z Birmingham, a następnie z Manchesterem i Leeds. Plan budowy zakłada, że szybką koleją ze stolicy do drugiego pod względem ludności miasta Wielkiej Brytanii można byłoby dojechać już w 2026 r., a dalej na północ – w 2033 r.