Kwota 84 mln zł może się jeszcze zmienić. – Do kwietnia mieliśmy 476 wypowiedzeń stosunku służbowego. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich niemal dwukrotnie więcej, bo 872 – mówi Jacek Sońta, rzecznik prasowy ministra obrony narodowej. – To świadczy, że wyhamowaliśmy niebezpieczną tendencję odejść z wojska – dodaje.

Żołnierze – w zależności od czasu, jaki służyli w armii – mogą liczyć na odprawę do wysokości sześciu ostatnich pensji. Dodatkowo armia musi się z nimi rozliczyć z zaległych urlopów, najczęściej wypłaca im pieniężny ekwiwalent.

– Nasza polityka doprowadziła do wzrostu zarobków, co prowadzi do stabilizacji w armii. Przechodzimy poważne zmiany w zakresie modernizacji technicznej, a to otwiera dalsze możliwości indywidualnego rozwoju. Czyni też armię nowoczesnym i finansowo atrakcyjnym pracodawcą, który gwarantuje stabilną perspektywę zatrudnienia – komentuje Sońta.

W całym budżecie armii, który sięga 30 mld zł, suma przeznaczona na odprawy nie jest duża. Inaczej niż w policji. Jak pisaliśmy w poniedziałkowym DGP, odchodzący funkcjonariusze otrzymają łącznie 242 mln zł. Na wszystkie wydatki (utrzymanie i inwestycje), poza pensjami, policja dysponuje miliardem złotych.

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oświadczyła: „Wypowiedź zastępcy komendanta głównego policji insp. Arkadiusza Letkiewicza na temat budżetu pochodzi ze stycznia tego roku. Komendant został zapytany, jakiej kwoty potrzebowałaby policja, gdyby w 2013 r. odejść ze służby było tyle samo, ile w 2012 r. Bazując na wydatkach za 2012 r., komendant Arkadiusz Letkiewicz podał kwotę 242 mln zł, która obejmowała odprawy odchodzących ze służby, niewykorzystane urlopy i nagrody jubileuszowe”.

Według informacji DGP kwotę 242 mln zł wiceszef policji wymienił podczas pierwszej odprawy z nowym ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem, która miała miejsce w kwietniu.