Wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak w liście do bankowców i ubezpieczycieli domaga się wprowadzenia zabezpieczeń dla biur płatniczych – podmiotów realizujących transfery osób opłacających rachunki za prąd, gaz czy telefon. Zdaniem Kwaśniaka oferta jest ograniczona „prawdopodobnie ze względu na brak świadomości wśród banków i zakładów ubezpieczeń możliwości zaoferowania takich produktów”.

DGP niedawno zwracał uwagę na problem braku ubezpieczeń i gwarancji. Pisaliśmy, że resort finansów pracuje nad modyfikacją przepisów w taki sposób, aby wystarczającym zabezpieczeniem był zablokowany depozyt o równowartości co najmniej 18 tys. euro (taka sama jest wymagana gwarancja bądź ubezpieczenie).

Dlaczego o ubezpieczenia i gwarancje dla okienek kasowych tak trudno? – Jeśli dostrzeżemy realny popyt na tego typu produkt, to z pewnością wprowadzimy go do oferty – mówi Tomasz Wójtowicz, dyrektor departamentu finansowania handlu BRE Banku.

Szymon Bielawa z Kredyt Banku wskazuje, że gwarancja bankowa dla biur usług płatniczych to zwykła gwarancja zabezpieczająca dobre wykonanie usługi przez te podmioty. – Jeżeli przez odpowiednie urzędy nadzorujące zostanie określony wzór takiej gwarancji, zostanie on przez nas przeanalizowany i przyjęty jako obowiązujący standard w tym zakresie – zaznacza.

– Skala zapytań wpływających do KNF wskazuje, że biur usług płatniczych może być co najmniej kilkaset – zaznacza Łukasz Dajnowicz, rzecznik nadzoru.

Brak ubezpieczenia to niejedyny problem, z jakim w najbliższym czasie może mieć do czynienia duża część firm zajmujących się przekazami gotówkowymi. Tego typu podmiotom zostały niespełna dwa tygodnie na zgłoszenie działalności w nadzorze. Na razie zgłoszeń jest niewiele.

79 biur usług płatniczych znalazło się dotąd w rejestrze KNF

250 firm złożyło wniosek o wpis