Pokój jest podłużny, a powinien być kwadratowy, rolety zbyt cienkie, pacjenci w pokojach zbyt chorzy, zaś pościel biała, zamiast kolorowej – to niektóre ze skarg pacjentów na polskie szpitale. Uwagi zbierane są w ankietach w szpitalach, które monitorują ocenę jakości swoich usług.
Zapytani przez nas dyrektorzy szpitali twierdzą, że skargi dotyczą głównie spraw organizacyjnych, rzadko kiedy poważnych problemów medycznych. A uwagi są o tyle istotne, że często są wykorzystywane do wprowadzenia zmian. Choć nie zawsze jest to możliwe. – Nie przytniemy pokoju – mówi Magdalena Wilk, dyrektor szpitala rehabilitacyjnego w Górznie, do którego chory wystosował skargę na kształt sali. Placówka nie zmieniła też stanu rehabilitantki, co do której pojawiło się zażalenie, że jest w ciąży. Nie przeniosła też pacjentów z pokoju obok, kiedy w ankiecie pojawiła się uwaga, że przebywający w nim są nazbyt chorzy.
Ale za to szpital, zgodnie z prośbami pacjentów, przestawił ławki w parku i zmienił godziny podawania posiłków. – Latem kolacja była zbyt wcześnie, a pacjenci chcieli pospacerować. Zbierane przez nas uwagi są naprawdę bardzo pomocne, bo sami byśmy na te zmiany nie wpadli – mówi szefowa szpitala w Górznie.