Zasady rejestracji zakładów opieki zdrowotnej zmieniła ustawa o działalności leczniczej, która obowiązuje od 1 lipca. Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie trybu dokonywania wpisu do rejestru weszło w życie dopiero 2 listopada. Tego dnia powinna rozpocząć się rejestracja nowych placówek oraz tych, które rozszerzyły działalność, np. otworzyły nową poradnię lub oddział.

Żaden z wojewodów nie otrzymał jednak dotychczas z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia specjalnego oprogramowania obsługującego rejestry. Nie mogą więc rozpocząć rejestracji. Tylko w województwie łódzkim wniosków o wpis wpłynęło od początku listopada ponad sto. Codziennie przybywa ich kilkanaście.

28,7 mld zł w 2012 roku przeznaczy NFZ na świadczenia szpitalne

– Na prośbę świadczeniodawców wydajemy im zaświadczenie na papierze potwierdzające fakt przyjęcia wniosku o rejestrację – mówi Halina Olczak, wicedyrektor Wojewódzkiego Centrum Zdrowia Publicznego w Łodzi.

Taki dokument nie jest jednak równoznaczny z wpisem do rejestru.

– Jeżeli placówka medyczna nie będzie w stanie wykazać rejestru oddziału lub nowej komórki, to utraci zdolność brania udziału w konkursie. Nie będziemy mieli możliwości przyjęcia takiej oferty – potwierdza Jacek Kopocz, rzecznik śląskiego oddziału NFZ.

Jak ustaliliśmy w Ministerstwie Zdrowia, urzędy wojewódzkie mogą otrzymać oprogramowanie już w piątek. Nie wiadomo jednak, jak szybko uporają się z rejestracją. Wojewodowie na dokonanie wpisu mają 30 dni. Jeżeli nie dotrzymają tego terminu, to po 40 dniach od złożenia wniosku placówka może rozpocząć działalność, zawiadamiając tylko o tym wojewodę. Jednak świadczeniodawcy obawiają się, że zanim upłynie ten termin zostaną wyeliminowani z konkursów.

– Dla przedsiębiorców, którzy zainwestowali w swoje placówki, a nie z własnej winy, zostaną bez kontraktów, oznacza to ogromne finansowe straty – podkreśla Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.

Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ, dodaje , że fundusz nie ma możliwości obniżenia warunków kontraktowania szpitalom, które nie z własnej winy nie zdążą się zarejestrować. Powodem zmiany zasad kontraktowania mogą być warunki udzielania świadczeń, a nie kwestie proceduralne.